Na 13 grudnia Komisarz Wyborczy wyznaczył termin referendum w sprawie odwołania wójta gminy Werbkowice (Lubelskie) Agnieszki Skubis-Rafalskiej (PiS). Inicjatorzy referendum zarzucają jej m.in. nieudolność. Ona podkreśla, że zarzuty są bezzasadne.

Postanowienie Komisarza Wyborczego w Zamościu o przeprowadzeniu referendum gminnego w sprawie odwołania wójta gminy Werbkowice przed upływem kadencji zostało opublikowane na stronie internetowej delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Zamościu. „Datę referendum wyznacza się na niedzielę dnia 13 grudnia 2020 r.” – czytamy w postanowieniu.

Inicjatorzy odwołania Skubis-Rafalskiej wypisali kilkanaście zarzutów wobec niej w zawiadomieniu o zamiarze przeprowadzenia referendum, które opublikowano na portalu społecznościowym, na specjalnym koncie poświęconym referendum w Werbkowicach.

Zarzuty dotyczą m.in. „przerzucanie na mieszkańców kosztów nieudolnego zarządzania” poprzez podwyżki podatków i opłat lokalnych (podatek rolny, woda, opłaty za śmieci), braku pomocy rolnikom poszkodowanym przez klęski żywiołowe, braku współpracy i lekceważenia sołtysów, destabilizacji pracy urzędu, nieterminowego załatwiania spraw, a także wywołania konfliktu w gminnej oświacie i wydawania zarządzeń niezgodnych z prawem.

„Referendum jest dziś jedyną szansą na zakończenie tego wstydliwego rozdziału w historii Gminy Werbkowice! Musimy być świadomi tego, że jeżeli teraz nie zareagujemy, samowola, cynizm i bezkarność, arogancja, a także łamanie podstawowych zasad demokracji będą normą w zarządzaniu naszą gminą” – czytamy w zawiadomieniu podpisanym przez pełnomocnika inicjatorów referendum Mirosława Szymczuka.

Skubis-Rafalska uważa stawiane jej zarzuty za absurdalne i bezzasadne. „Proszę powiedzieć, który z włodarzy nie podnosi opłat za śmieci, skoro system musi się samofinansować? Trzeba by było odwołać ich wszystkich” – powiedziała w rozmowie z PAP wójt Werbkowic.

Jej zdaniem doprowadzenie do referendum to działanie „ewidentnie, stricte polityczne” i „robienie sobie za pieniądze podatników kampanii do wyborów (samorządowych) za trzy lata”. Wskazała, że pełnomocnik inicjatora referendum Mirosław Szymczuk jako kandydat PSL był jej konkurentem w wyborach na wójta Werbkowic.

„Ja mam określoną wizję zarządzania gminą i to, co trzeba w tej gminie zmienić. I bez względu na to, czy to się komuś podoba, czy nie, ja robię to, co dla ludzi jest dobre. Zawsze jest jakaś opozycja, która się tym nie zgadza. Ja stawiam na społeczeństwo i służbę ludziom, u mnie rządzi się transparentnie i uczciwie” – powiedziała.

Skubis-Rafalska wygrała wybory na wójta gminy w 2018 r. jako kandydatka PiS. Wcześniej pracowała w Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie, gdy wojewodą był Przemysław Czarnek (obecny minister edukacji i nauki). Jeszcze wcześniej była nauczycielką w szkole w Werbkowicach.

Skubis-Rafalska w II turze wyborów samorządowych pokonała ówczesnego wójta Werbkowic Lecha Bojko. Zdobyła ona wtedy 2090 głosów, natomiast Bojko – 1898 głosów.

Referendum w sprawie jej odwołania będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział nie mniej niż 3/5 liczby wyborców, którzy uczestniczyli w głosowaniu w wyborach na wójta w 2018 r., czyli ok. 2,4 tys.

Czytaj więcej

Skomentuj