Rozpoznanie zagrożeń dla przyrody doliny Biebrzy ma być głównym efektem zbieranych w lipcu przez Biebrzański Park Narodowy materiałów m.in. ze skaningu terenu wykonanego z samolotów.

Biebrzański Park Narodowy chroni jedne z najcenniejszych w Europie obszarów bagiennych. Park zbiera obecnie najnowsze dane dotyczące stanu i zagrożeń dla przyrody w Basenie Dolnym doliny Biebrzy.

– Używane są do tego celu techniki teledetekcyjne, m.in.: skaning laserowy (ALS), zdjęcia ukośne i pionowe w zakresie widzialnym, wysokorozdzielcze zobrazowania hiperspektralne oraz zobrazowania termalne – poinformowała PAP Joanna Zawadzka z Biebrzańskiego Parku Narodowego. Dane zbierały z odpowiedniego pułapu samoloty wyposażone w odpowiednie sensory teledetekcyjne.

MTP 300 x 250

Wyjaśniła, że zebrane materiały tymi technikami pozwolą na uzyskanie bardzo wielu przyrodniczych i terenowych szczegółów „bez wychodzenia zza biurka”. „Zdjęcia termalne posłużą do określenia mapy rozkładu temperatur. Dane te będą niezwykle pomocne w analizie uwilgotnienia terenu” – mówi Zawadzka.

Dane zebrano z obszaru ok. 24,5 tys. hektarów. Uzupełnią już posiadane informacje z poprzednich lat. Nowe dane – oraz materiały z prowadzonych badań terenowych – posłużą do opracowania tematycznych map cyfrowych. Jak tłumaczy Zawadzka, pokażą one m.in., które obszary doliny są zagrożone wysuszeniem, gdzie najbardziej zarasta trzcina, będzie można określić rzeźbę tereny, wysokość i gęstość szaty roślinnej, kondycję roślin, przebieg cieków wodnych.

Według Zawadzkiej zdjęcia wykonywano przy bardzo niskim obecnie poziomie wody w całej dolinie Biebrzy.

– Analiza pozyskanych danych posłuży identyfikacji obszarów nadmiernie przesuszonych oraz zagrożonych przesuszeniem. Ponadto analizie poddana zostanie funkcjonalność istniejących rowów melioracyjnych wraz ze wskazaniem zasięgu ich drenującego oddziaływania – poinformowała.

Jak dodała, oprócz suchych torfowisk zagrożeniem dla biebrzańskiej przyrody jest zarastanie bagiennych terenów otwartych trzciną, krzewami czy drzewami. – Metody teledetekcyjne umożliwiają również ocenę stopnia zarastania torfowisk. Zostanie zbadana dynamika i kierunki przestrzennej ekspansji trzciny i zakrzaczeń na podstawie porównania z cyfrowymi, archiwalnymi mapami – wyjaśnia Zawadzka.

Wszystkie dane uzyskane dzięki teledetekcji pozwolą lepiej i skuteczniej planować ochronę biebrzańskiej przyrody. „Metody teledetekcyjne umożliwiają wykonanie badań zdalnie, na odległość, bez konieczności dotarcia w terenie do każdego obiektu, co pozwoli na podniesienie jakości zarządzania zasobami przyrodniczymi” – zaznaczyła.

Wykonanie prac kosztuje blisko 1,7 mln zł. Wszystkie analizy z zebranego materiały będą prowadzone do września 2016 r. Zajmują się nimi specjaliści z Uniwersytetu Łódzkiego oraz Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, a także firma MGGP Aero sp. z o.o. Projekt jest finansowany z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie.

Biebrzański Park Narodowy jest największym polskim parkiem narodowym. Ma powierzchnię ok. 59 tys. ha. Jest m.in. ostoją łosia, ale też wielu rzadkich gatunków ptaków wodno-błotnych, np. wodniczki czy orlika grubodziobego.

PAP – Nauka w Polsce

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj