1 / 8

Rząd Danii zamierza rozszerzyć projekt wyspy energetycznej na Bornholmie, mającej być hubem dla energetyki wiatrowej na Morzu Bałtyckim. Współinwestorem będą Niemcy, które za pomocą podmorskiego kabla będą pozyskiwać ekologiczny prąd – poinformował duński resort klimatu.

Jak dodano, w tej sprawie duński socjaldemokratyczny rząd zawarł w parlamencie porozumienie z opozycją.

Energia dla 4,1 mln gospodarstw domowych

– Plan rozbudowy mającej powstać w 2030 r. wyspy energetycznej na Bornholmie z 2 do 3 GW mocy jest kluczowy dla klimatu, ale też niezbędny dla niezależności energetycznej Europy od Rosji – podkreślił minister klimatu, energii i zaopatrzenia Dan Jorgensen.

Moc 3 gigawatów pozwala na zaopatrzenie w energię 4,1 mln gospodarstw domowych.

Według zawartej między władzami Danii i Niemiec umowy częścią inwestycji będzie kabel umożliwiający przesyłanie prądu do niemieckiej sieci energetycznej.

“Jest to nowy rodzaj współpracy, w której koszty, jak i korzyści, wynikające z powstania wyspy energetycznej, rozkładają się po równo” – zaznaczył duński resort energii.

Wartość inwestycji szacowana jest na 9 mld euro.

Kolejne państwa regionu w projekcie?

Partnerzy nie wykluczają jednocześnie, że do projektu będą mogły przystąpić kolejne państwa regionu Morza Bałtyckiego. Premier Danii Mette Frederiksen jest gospodynią szczytu na temat energetyki wiatrowej, który odbędzie się we wtorek. Według duńskich mediów uczestnikiem spotkania ma być m.in. polski premier Mateusz Morawiecki.

Wyspa energetyczna na Bornholmie połączy ze sobą kilka zlokalizowanych na Bałtyku parków siłowni wiatrowych. W przyszłości w tym miejscu ma być możliwa również produkcja ekologicznych paliw. Podobną inwestycję duński rząd planuje także na Morzu Północnym, w tym przypadku jednak miałaby ona powstać na sztucznej platformie.

Czytaj więcej

Skomentuj