1,5 tysiąca instalacji fotowoltaicznych zostanie zamontowanych na domach i obiektach publicznych na terenie trzech wielkopolskich gmin. Koszt inwestycji wynosi ponad 60 mln zł, z czego 50 mln zł to dotacja z Krajowego Planu Odbudowy.
Blisko 30 mln zł na wkład własny – taką kwotę zabezpieczyli ostrowscy radni miejscy na budowę tamtejszej spalarni odpadów. Środki zostały zapisane w Wieloletniej Prognozie Finansowej miasta i mają zagwarantować wypłatę ponad 50 mln zł – tym razem z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Od ośmiu lat trwa dyskusja, czy ciepło ze spalarni odpadów kwalifikuje się jako „ciepło odpadowe” w rozumieniu dyrektyw RED i EED. Kluczowe pytanie brzmi: czy są to instalacje przekształcania odpadów – gdzie ciepło jest produktem ubocznym, czy produkcji energii – gdzie ciepło jest celem głównym? Odpowiedź nie jest oczywista i zależy od bardzo konkretnych wytycznych.
W miniony piątek, 20 czerwca 2025 roku, Komisja Europejska ogłosiła, że wycofuje projekt dyrektywy Green Claims. Dyrektywa ta miała na celu przeciwdziałanie greenwashingowi, czyli fałszywym lub wprowadzającym w błąd twierdzeniom firm na temat ekologiczności produktów i usług. Według Komisji Europejskiej, aż 40% takich oświadczeń mogło wprowadzać konsumentów w błąd. Dlaczego projekt został wycofany? I czy konsumenci w tej sytuacji są w jakikolwiek sposób chronieni przed greenwashingiem?
Podczas tegorocznej, 15. edycji konferencji „Paliwa z odpadów” w Zakopanem, Katarzyna Wolny-Tomczyk ze Związku Producentów Paliw z Odpadów i Biomasy wskazała, że kluczem do rozwiązania problemu frakcji kalorycznej odpadów może być ich wykorzystanie w źródłach ciepła zgodnych z dyrektywą MCP. Brakuje tylko decyzji politycznej.










