Jarząb szwedzki, robinia akacjowa, klon purpurowy, olcha czarna, lipa drobnolistna czeremcha. Łącznie ponad pół tysiąca sadzonek. Wartość wszystkich – ponad 350 tysięcy złotych. Właśnie zaczęły się w Gdańsku tzw. nasadzenia zamienne.

– Najwięcej, bo aż po ok. 100 sztuk sadzonych jest właśnie wzdłuż ul. Nowatorów i w okolicach skrzyżowania Obrońców Wybrzeża i Dąbrowszczaków. Kolejne pojawią się w ciągu kilku najbliższych dni w okolicach zbiorników retencyjnych: przy Wileńskiej (55), Orłowskiej (28), Cedrowej (38), Jeleniogórskiej (8), przy Placu Przyjaciół (23), także przy wybiegu dla psów przy ul. Gojawiczyńskiej (23) – zapowiada szefowa Działu Utrzymania Zieleni ZDiZ, Ewelina Latoszewska. Reszta – w mniejszych skupiskach – posadzona zostanie innych miejscach miasta.

– Drzewa sadzone są na koszt inwestorów realizujących w mieście swoje budowy. Podczas trwania tych inwestycji, często usuwa się istniejącą na danym terenie roślinność. Zgodnie z umowami podpisanymi z ZDiZ – inwestor ma obowiązek wykonać na terenie swojej inwestycji nasadzenia zastępcze. Jeśli nie może tego zrobić, to przekazuje Zarządowi Dróg konkretne, wskazane przez nas, sadzonki drzew i krzewów, a te potem pojawiają się na gdańskich ulicach i w parkach – wyjaśnia dyrektor Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku, Mieczysław Kotłowski.

400 sztuk drzew posadzonych zostanie w ramach rekompensaty za drzewa i krzewy zlikwidowane podczas budowy Olivia Business Centre. Kolejna setka – w ramach odszkodowania za inne, mniejsze inwestycje.

Każde z sadzonych w tym roku w Gdańsku drzew ma ok 3-4 m wysokości, koszt zakupu jednej sadzonki, to równowartość ok. 150 euro. Dwa lata temu w Gdańsku w wyniku takich działań pojawiło się około ćwierć tysiąca nowych drzew, w tym roku w gdańskich parkach i na zieleńcach przybędzie ok. 500 nowych sadzonek.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj