W wodach Antarktyki naukowcy odnaleźli “powiew nadziei”. Udało się im sfilmować grupę 150 finwali, które w tej części świata zostały wytrzebione prawie całkowicie.

Giganty wracają na żerowiska przodków. Taką dobrą wiadomość przekazali w swojej pracy naukowej badacze z Uniwersytetu w Hamburgu. Podczas badań prowadzonych na wodach Oceanu Południowego, w okolicy Wyspy Słoniowej, zaobserwowali (a nawet po raz pierwszy w historii sfilmowali!) walenie z gatunku Balaenoptera physalus quoyi.

Gatunek prawie wyniszczony

Finwale, bo o nich mowa, to ogromne zwierzęta, drugie największe na świecie po płetwalu błękitnym. Długość ich ciała to średnio 22 m. Mają długie, szpiczaste płetwy, brzuch jest biały, a grzbiet szary i czarny. Cechą charakterystyczną jest niesymetryczne ubarwienie. Warga żuchwy po lewej stronie jest ciemnoszara, warga po prawej stronie biała. Fiszbin, czyli płyty rogowe zwisające z podniebienia w jamie gębowej, jest biały. Fontanna podwójna, wysokości ok. 5 m. Głowa finwala stanowi prawie 1/4 długości ciała. Żyją samotnie, w parach lub małych stadach (6-8 osobników). W lecie migrują na żerowiska w wodach polarnych, w zimie wracają na wody cieplejsze – tam samice wydają na świat tylko jedno młode na raz, więc odnowienie gatunku jest powolnym procesem. Zwierzęta te mogą dożyć nawet 70-80 lat.

 Populacja się odradza

– Ocalało jedynie 1-2% populacji – mówi Helena Herr z Uniwersytetu w Hamburgu, liderka zespołu badaczy.

W 1976 r. zakazano szeroko zakrojonych polowań, populacja zaczęła się powoli odradzać. Teraz są na to niezbite dowody. Na filmie udostępnionym przez naukowców widać grupę waleni, którą udało się nakręcić naukowcom i filmowcom z BBC z pomocą drona. Badaczka określa zarejestrowane sceny “jednym z największych wydarzeń ze świata natury”.

– Woda wokół nas aż się gotowała, ponieważ zwierzęta cały czas się przemieszczały. To było ekscytujące, po prostu stać tam i móc to oglądać – mówi Helena Herr.

Naukowcy szacują, że w rejonie Antarktyki może znajdować się około 8 tys. waleni z tego gatunku.

Nadzieja dla ekosystemu

– Odrodzenie się finwali na półkuli południowej niesie też nadzieję dla całego ekosystemu — podkreśla agencja AFP.

Wieloryby wypróżniając się, zwracają do oceanu składniki odżywcze, które pobudzają wzrost fitoplanktonu, podstawy morskiej sieci pokarmowej. Fitoplankton z kolei wykorzystuje promieniowanie słoneczne, dwutlenek węgla i wodę w procesie fotosyntezy, a wytwarza substancje organiczne i tlen.

źródło: The Guardian, AFP, Nature

Czytaj więcej

Skomentuj