W ciągu 18 miesięcy powinno się wyjaśnić, kto będzie partnerem w budowie polskiej elektrowni jądrowej – powiedział minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka, wskazując na toczące się rozmowy z potencjalnymi partnerami.

Szef MKiŚ przypomniał, że prowadzone są obecnie rozmowy ze stroną francuską.

– Mamy też innych potencjalnych partnerów, którzy się odezwali. Do tego programu zgłosili się ci gracze, którzy są najbardziej istotni, najbardziej perspektywiczni – dodał podkreślając, że nie można obecnie przesądzać, jaka decyzja zapadnie za 18 miesięcy w kwestii tego, kto będzie budował atom dla Polski.

Na trzeci kwartał br. rząd zaplanował przyjęcie projektu zmian regulacji dotyczących energetyki jądrowej, które mają prowadzić m.in. do usprawnienia procesu inwestycyjnego.

W ubiegłym tygodniu strona francuska zadeklarowała, że jest zainteresowana tym, aby Polska dołączyła do “klubu atomowego” i aby przywództwo w nim zostało rozdzielone pomiędzy oba kraje.

W Polityce Energetycznej Polski do 2040 r. zakłada się, że w 2033 r. uruchomiony zostanie pierwszy blok elektrowni jądrowej o mocy ok. 1-1,6 GW. Kolejne bloki będą wdrażane co 2-3 lata, a cały program jądrowy zakłada budowę 6 bloków o mocy do 9 GW.

Polski rząd oczekuje, że partner w programie jądrowym obejmie 49 proc. udziałów w specjalnej spółce, dostarczy odpowiedniego finansowania i będzie uczestniczył nie tylko w budowie, ale i eksploatacji elektrowni jądrowych.

Czytaj więcej

Skomentuj