Mimo prowadzonych na szeroką skalę działań w programie „Czyste Powietrze” stężenia smogu w polskich miastach nadal przekraczają dopuszczalne normy. Zmiany w programie, choć uzasadnione i dobrze oceniane, niestety nie „rozpędziły” żmudnego procesu wymiany pieców. Co jeszcze należy zrobić, aby nareszcie oczyścić polskie powietrze?

Według ostatniego raportu Europejskiej Agencji Środowiska (EEA)1, ekspozycja mieszkańców krajów Unii Europejskiej na drobne pyły zawieszone (PM2,5) w powietrzu doprowadziła w 2018 r. do 379 tys. przedwczesnych zgonów. Aż 46,3 tys. z nich przypada na Polskę. Ponadto 1,9 tys. zgonów w Polsce przypisano tlenkom azotu, natomiast 1,3 tys. – zanieczyszczeniom ozonem.

Nasz kraj zajmuje także niechlubne pierwsze miejsce w całej Unii Europejskiej, jeśli chodzi o stężenie w powietrzu szkodliwego, rakotwórczego benzo(a)pirenu. Za względnie bezpieczną uznaje się średnią roczną na poziomie 1 ng/m3. U nas w 2018 r. ten poziom został przekroczony w 136 ze 139 stacji pomiarowych. Średnia roczna została przekroczona także w 14 innych krajach członkowskich. Według autorów raportu jest to spowodowane ogrzewaniem domów węglem lub drewnem, a także wypalaniem pól rolnych. Nadmierna ekspozycja na benzo(a)piren może prowadzić do chorób płuc – m.in. do nowotworów.

– Dobra wiadomość jest taka, że jakość powietrza poprawia się dzięki wdrażanej polityce w zakresie środowiska i klimatu. Nie możemy jednak ignorować negatywnych aspektów tej sytuacji – liczba przedwczesnych zgonów w Europie z powodu zanieczyszczenia powietrza jest nadal o wiele za...