Przyjęcie 16 grudnia 2020 r. nowej Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2020/2184 w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi zwieńczyło ważny etap procesu ułatwiania dostępu do tego surowca dla jak największej liczby odbiorców. Kolejne będą wymagały nie tylko zmian w prawie krajowym, ale też nakładów inwestycyjnych szacowanych w Polsce na ok. 44 mld zł.

Przez dwie dekady w Polsce udało się dokonać skoku technologicznego w zakresie podnoszenia jakości wody i budowy sieci kanalizacyjnej. W 2000 r. z sieci wodociągowych korzystało dokładnie 32 413 260 osób. W roku 2019 już 35 387 128. Dostęp do wody z sieci miało więc 92,2% ludności Polski. Według danych z czerwca br. przekazanych przez Główny Urząd Statystyczny, w 2020 r. długość sieci wodociągowej rozdzielczej wzrosła w porównaniu z 2019 r. 0,8% i wynosiła 313,4 tys. km.

Mimo wszystko białe plamy nadal istnieją. Do sieci wodociągowej nie jest przyłączonych około 3 mln osób. 10 gmin w Polsce deklaruje brak zbiorowego systemu zaopatrzenia w wodę; w siedmiu z nich w ogóle nie ma wodociągu, trzy pozostałe szacują, że podłączonych do niego jest mniej 1,5% mieszkańców.

Przykłady gmin o bardzo niskim stopniu przyłączenia do sieci wodociągowej to choćby gminy wiejskie Łużna i Lipinki oraz obszar wiejski gminy miejsko-wiejskiej Biecz, gdzie długość sieci wynosi raptem 8,5 km. Na koniec 2019 r.  w Lipinkach (zgodnie z danymi GUS) było to 2,9 km, jednak po zakończeniu inwestycji, pod koniec 2020 r. długość sieci wzrosła...