Pandemia Covid-19 mocno uderzyła w sytuację gospodarczą nas wszystkich, znacząco zmieniła dotychczasowe przyzwyczajenia i styl życia. Zadawaliśmy sobie pytania, jak koronawirus się rozprzestrzenia, czego unikać, a co jest bezpieczne? Pytania te były również stawiane w obszarze ochrony środowiska. Teraz, po roku od rozpoczęcia epidemii, możemy pokusić się o pierwsze analizy. Czy woda z systemów wodociągowych jest bezpieczna? Co zrobić ze ściekami, co do których mamy pewność, iż występuje w nich wirus Sars-COV-2?

Gdy tylko pojawiły się te pytania, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) bardzo szybko potwierdziła brak zagrożenia dla systemów wodociągowych jako formy rozprzestrzeniania Covid-19. Proces dezynfekcji wody zapewnia bowiem szybką inaktywację wirusa. Jednak w ramach zapobiegania rozprzestrzeniania się wirusa WHO zaleciła szereg działań, m.in.

zamknięcie biur obsługi klienta, wstrzymanie wyjść pracowników odczytujących wodomierze, dokonywanie odczytów tylko zdalnie, wstrzymanie wymiany wodomierzy, a jeśli jest to koniecznie – dopiero po telefonicznym umówieniu się z klientem, zaliczkowe fakturowanie usług, zaniechanie świadczenia usług zewnętrznych, w tym badań wody i ścieków dla klientów zewnętrznych (z wyjątkiem usług badań jakości wody dla innych przedsiębiorstw wod-kan), wprowadzenie pracy zmianowej, przesuwanie pracowników na inne stanowiska. 

Szczególnie istotne wydaje się zalecenie odnośnie zaniechania świadczenia usług zewnętrznych w zakresie badań wody i ścieków dla klientów zewnętrznych. O ile przedsiębiorstwa wod-kan w dużym stopniu posiadają własne laboratoria, o tyle właściciele prywatnych ujęć wody czy pojedynczych oczyszczalni już nie. A jak wskazano w informacji o koronawirusie opracowanej...