Po latach oczekiwań 5 sierpnia br. ukazał się tzw. pakiet ROP. Ma stanowić szansę na usprawnienie polskiego systemu gospodarki opakowaniowej i zwiększenie poziomów recyklingu. – Mamy przed oczami projekt ustawy, który daje nadzieję, ale również wymaga pracy, aby dostosować propozycje zmian do realiów rynkowych – mówi Szymon Dziak-Czekan, prezes Stowarzyszenia „Polski Recykling”.

Do 2035 r. kraje Unii Europejskiej są zobowiązane do osiągnięcia 65-procentowego poziomu przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych. W Polsce trwają prace nad nowelizacjami poszczególnych aktów prawnych mających pomóc sprostać temu wyzwaniu.

Ostatniego dnia sierpnia rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o odpadach. Centrum Informacyjne Rządu przekazało, że – oprócz dodania definicji różnych rodzajów odpadów czy systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta – zaktualizowano też definicje odpadów opakowaniowych, opakowań wielokrotnego użytku i opakowań wielomateriałowych. Ponadto wprowadzono m.in. wymagania dotyczące kosztów gospodarowania odpadami, ponoszonych przez wprowadzającego produkty do obrotu, a w odniesieniu do wprowadzonych do obrotu opakowań wyznaczono do 2030 r. nowe (wyższe) poziomy recyklingu odpadów opakowaniowych.

ROP kluczem

Jednak najszerzej dyskutowanym w branży gospodarki odpadami projektem, jaki ukazał się w ostatnich tygodniach, była nowelizacja ustawy o zmianie ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi oraz niektórych innych ustaw. Czy nowe regulacje zawarte w tzw. pakiecie ROP pozwolą osiągnąć Polsce cele recyklingowe wyznaczone przez Unię? Jeśli tak, to pod jakimi warunkami? – Potrzebne są nam nowe...