Fitoremediacja jest powszechnie znanym procesem. Umiejętność roślin do wyłapywania zanieczyszczeń, m.in. powietrza, czy też oczyszczania gleby sprawia, że potrzeba ich stosowania w dobie silnej urbanizacji znacznie wzrasta. Aktualnie świadomość dotyczącą roli roślinności mają zarówno osoby profesjonalnie zajmujące się zielenią, jak i zwykli mieszkańcy, którzy domagają się, aby ich okolica stawała się możliwie jak najbardziej zielona. Pojawiają się jednak pytania. Jak i co sadzić, aby jak najbardziej skorzystać ze zbawiennego działania zieleni? Jakie dodatkowe czynności przedsięwziąć, aby ten naturalny filtr rzeczywiście działał?

Tendencja do obsadzania drzewami każdego możliwego miejsca jest zauważalna w większości polskich miast. O ile działanie mające na celu zwiększenie udziału roślinności na terenach zurbanizowanych jest godne pochwały, to sam kierunek na „ilość”, a nie „jakość” może sprawić, że skutki będą odwrotne do oczekiwanych. Młode drzewa w mieście mają aktualnie o wiele cięższy żywot niż kilkadziesiąt lat temu, a co za tym idzie mała część z nich osiągnie większe rozmiary – tak oczekiwane przez wielu z nas. Dobre planowanie nasadzeń oraz dążenie do ich jak najlepszej kondycji może być o wiele bardziej opłacalne niż masowe sadzenie wszędzie tam, gdzie jest to tylko możliwe i gdzie przeżywalność roślin stoi pod dużym znakiem zapytania. Kilka silniej rosnących, zdrowych drzew ma często większe znaczenie dla otoczenia niż kilkadziesiąt osłabionych. Należy też pamiętać, że do dyspozycji –...