Duża część przedsiębiorstw wodociągowych nie jest świadoma, co je tak naprawdę czeka w kontekście nieuchronnych zmian legislacyjnych dotyczących wdrożenia nowej dyrektywy w sprawie jakości wody – mówi prof. dr hab. inż. Izabela Zimoch.

W styczniu 2023 r. upłynie ostateczny termin na wdrożenie postanowień nowej dyrektywy w sprawie jakości wody do spożycia w naszym systemie prawnym. 

Czas biegnie nieubłaganie, a nowa dyrektywa wprowadza diametralne zmiany w aspekcie dostaw wody do konsumenta, ponieważ obejmuje ona cały cykl dostaw wody: od obszarów zasilania w wodę punktów poboru aż do kranów odbiorców końcowych. Ponadto dyrektywa reguluje takie kwestie, jak: dostęp do wody, minimalizacja strat wody w sieci czy też monitorowanie substancji, których wcześniej w wodzie nie badaliśmy. Porusza także kwestię skutecznego nadzoru państw członkowskich nad nowymi substancjami pojawiającymi się w środowisku, w związku z intensywnym rozwojem społeczno-gospodarczym (farmaceutyki, mikroplastiki) czy w związku z nowymi materiałami przeznaczonymi do kontaktu z wodą do picia. Jednak moim zdaniem najistotniejsze jest wprowadzenie przez nową dyrektywę obowiązkowej oceny ryzyka i zarządzania ryzykiem.

Jak pani ocenia aktualny stan zaawansowania prac legislacyjnych i czy idą one w dobrym kierunku?

Trudno jest na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć, ponieważ nie są prowadzone żadne publiczne konsultacje z zainteresowanymi stronami na tym etapie. Nie ma również żadnych komunikatów na...