Problematyka roli własności i właścicieli nieruchomości w planowaniu przestrzennym stanowi podstawę szerokiej i długiej dyskusji. Pamiętać trzeba, że w międzynarodowych klasyfikacjach Polska należy do grupy państw, w których uprawnienia właścicieli nieruchomości w kontekście przestrzennym są najbardziej rozbudowane. 

Warto przeanalizować kilka konkretnych sytuacji, w których tego typu dylematy występują. Najlepszym punktem odniesienia pozostają tu orzeczenia sądowe, zawierające zróżnicowane oceny prawne dotyczące wskazanych problemów.

Gmina nie jest władcą absolutnym

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim w wyroku z 12 lutego 2020 r. (sygn. akt II SA/Go 861/19, Legalis) zajął się granicami ingerencji planistycznej w prawo własności. Wskazał, że władztwo planistyczne gminy stanowi uprawnienie organu do legalnej ingerencji w sferę wykonywania prawa własności, nie stanowi jednak władztwa absolutnego i nieograniczonego, gdyż gmina, wykonując je, ma obowiązek działać w granicach prawa, kierować się interesem publicznym, wyważać interesy publiczne z interesami prywatnymi, a także uwzględniać aspekt racjonalnego działania i proporcjonalności ingerencji w sferę wykonywania prawa własności. Kształtowanie polityki przestrzennej gminy powinno odbywać się, zdaniem Sądu, z jednej strony z uwzględnieniem prawa osoby posiadającej tytuł prawny do nieruchomości do jej zagospodarowania, zaś z drugiej z uwzględnieniem prawa do podejmowania działań, które w ramach ograniczonych m.in. zasadami współżycia społecznego pozwolą zrealizować zasadę zrównoważonego rozwoju, a jednocześnie służyć będą zaspokajaniu zbiorowych potrzeb wspólnoty lokalnej. Wszystkie wymienione elementy powinny być rozpatrywane łącznie, a proporcjonalność ingerencji w sferę wykonywania poszczególnych praw własności winna...