Małgorzata Szymborska W latach 70-tych i 80-tych na rynku krajowym pojawiło się dużo tanich i dobrej jakości środków ochrony roślin. Polskie rolnictwo nie było dostatecznie przygotowane na ich efektywne wykorzystanie, a niska cena, centralne rozdzielnictwo oraz niestosowanie opakowań małowymiarowych spowodowało, że nastąpiło duże nagromadzenie przeterminowanych pestycydów. Kontrolę nad postępowaniem z tymi środkami, zaliczanymi - w zależności od klasy toksyczności - do trucizn i środków szkodliwych, prowadziła Państwowa Inspekcja Sanitarna. Problem nagromadzonych, przeterminowanych środków ochrony roślin zaczął narastać od lat siedemdziesiątych, kiedy to podjęto decyzję o wycofaniu z obrotu i stosowania niektórych ich grup (m.in. DDT, preparatów arsenowych i zapraw rtęciowych). W celu zapobieżenia niepożądanym konsekwencjom, w "Instrukcji Nr 1/71 w sprawie zasad i sposobów likwidacji przeterminowanych środków ochrony roślin wycofanych z obrotu handlowego oraz opróżnionych opakowań" ustalono zasady postępowania z ich składowaniem w komorach betonowych zbudowanych z kręgów betonowych o średnicy 1,0 m i kręgów żelbetonowych o średnicy 2,1 m. Zasady budowy składowisk przeterminowanych środków ochrony roślin nie uwzględniały jednak obowiązku rozpoznania hydrogeologicznego punktów lokalizacyjnych i nie ustalały reżimów izolacji komór mogilników. W związku ze wzrastającą świadomością o zagrożeniu dla zdrowia ludzi i środowiska oraz stale napływającymi od początku lat 90-tych informacjami do Państwowej Inspekcji Ochrony Środowiska w sprawie nieprawidłowości występujących w gospodarce...