„Covidowych” rozwiązań nadal brakuje

Po ponad dwóch miesiącach od ogłoszenia w Polsce najpierw stanu epidemicznego, a potem epidemii branża gospodarki odpadami nadal czeka na rozwiązania prawne, które nie tyle ułatwią pracę, co pozwolą funkcjonować przedsiębiorstwom bez narażania się na odpowiedzialność karną.

Od początku ogłoszenia stanu epidemii w Polsce żadna instalacja komunalna (IK) ani firma odbierająca odpady nie stała się ogniskiem zakażeń ani nie została zamknięta z powodu zachorowań wśród pracowników. To wiadomość bardzo dobra, ale prawdopodobnie także przyczyna, przez którą rozwiązania dotyczące odbioru i przetwarzania odpadów komunalnych wytwarzanych w miejscach kwarantanny lub izolacji (odpady typu „C”) nadal nie istnieją.

Analiza kilku kluczowych dokumentów wskazuje, że zarówno gminy, jak i podmioty odbierające oraz zagospodarowujące odpady komunalne powinny obchodzić się z odpadami typu „C” w sposób szczególny i przyjąć odmienny od standardowego sposób postępowania z nimi. W wytycznych opracowanych przez Ministerstwo Klimatu i Główny Inspektorat Sanitarny (3 kwietnia br.) wynika między innymi, że odpady typu „C”, bez względu na ich rodzaj, powinny być odbierane nie rzadziej niż co siedem dni, czyli znacznie częściej niż wynika z przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, a także większości regulaminów przyjętych przez gminy.

COVID, RODO i odpady

Oprócz tego podmioty przetwarzające odpady powinny dopilnować, aby odpady pochodzące z...