Jak podzielić pieniądze od producentów opakowań?

Kto powinien być organizatorem systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta? Kto powinien te pieniądze otrzymać i nimi zarządzać: budżet państwa, samorządy czy może organizacje odzysku opakowań? Zdania na ten temat są podzielone.

Wprowadzenie ROP, a w polskich warunkach tak naprawdę poważna modyfikacja rozszerzonej odpowiedzialności producentów opakowań, to obowiązek wynikający z unijnej dyrektywy 2008/98/WE w sprawie odpadów. Przedstawiciele branży gospodarki odpadami w zasadzie nie mają wątpliwości, że wprowadzający na rynek plastikowe opakowania powinni dokładać się do systemu.

Według wyliczeń Krajowej Izby Gospodarczej, obecnie w ramach ROP trafia do niego raptem 40 mln zł rocznie.

Jeśli ROP udałoby się wdrożyć realnie, strumień tych pieniędzy mógłby wzrosnąć do 1-1,5 mld zł. To solidny zastrzyk gotówki, ratujący przetwarzających odpady i samorządy przed podwyższaniem cen i opłaty śmieciowej. Pytanie, kto byłby jego dysponentem?

Krajowa Izba Gospodarki Odpadami uważa na przykład, że pieniądze z ROP powinny być przekazywane za pośrednictwem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Inaczej tę kwestię widzą przedstawiciele przemysłu opakowaniowego.

Pieniądze do samorządów

Magdalena Dziczek, członek Zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Opakowań i Produktów w Opakowaniach EKO-PAK, mówi: – Pieniądze są, oczywiście, bardzo ważne,

jednak sam zastrzyk gotówki nie zmieni nic, poza wysokością obciążeń, dlatego tak ważne jest holistyczne spojrzenie – twierdzi. – Naturalne wydaje się, że środki od wprowadzających przekazywane są za pośrednictwem organizacji odzysku opakowań do wszystkich...