Ze Stanisławem M. Pietruszko, koordynatorem Centrum Fotowoltaiki na Politechnice Warszawskiej, rozmawia Urszula Wojciechowska Trwają symulacje na temat realizacji naszych zobowiązań dotyczących 7,5-procentowego obowiązku zakupu energii z OZE w 2010 r. Niebawem trzeba będzie myśleć o wykonaniu zobowiązań do 2020 r. Obecnie uwaga skierowana jest na biomasę i w drugiej kolejności na energię wiatru. A co z fotowoltaiką (PV)? W Polsce zwiększa się ilość systemów PV w zastosowaniach autonomicznych, takich jak zasilanie znaków drogowych, stacji meteorologicznych lub mierzących poziom rzek, boi nawigacyjnych itp. Są to systemy, które są najbardziej opłacalne w danych warunkach, gdyż załatwienie pozwoleń i uzgodnień oraz koszt podłączenia do sieci elektrycznej są uciążliwe i pochłaniają dużo czasu. Systemy takie są również opłacalne w warunkach miejskich, np. do zasilania parkometrów, tablic informacyjnych, zegarów, automatów sprzedających bilety itp. Ten segment rynku jest opłacalny i będzie się rozwijał w sposób naturalny. Inną sprawą są systemy PV dołączone do sieci elektrycznej. W tym przypadku nie ma magazynowania energii elektrycznej w akumulatorach, gdyż jest ona zużywana w miejscu jej produkcji, a nadmiar oddawany (odsprzedawany do sieci). W ostatnich latach duży nacisk, szczególnie w krajach wysoko uprzemysłowionych, kładziony jest na rozwój takich systemów, ponieważ zapewniają one najwyższy potencjał na długofalową redukcję zużycia paliw kopalnych i zmniejszenie emisji...