Zazwyczaj karty papieru kojarzą się z książkami, których treść otula naszą duszę i wpływa na osobowość. Czy można zatem wyobrazić sobie te same strony, które po kilku zabiegach stają się piękną biżuterią? Takiej przemiany dokonuje angielski projektant Jeremy May, który stworzył autorską kolekcję niesamowitych pierścieni, bransoletek, kolczyków i wisiorów o nazwie „Littlefly”, a wszystko to z papieru z odzysku. Artysta wytwarza ozdoby ze starych książek przeznaczonych na makulaturę, które wybiera ze straganów, sklepów z używanymi rzeczami, otrzymuje bezpośrednio od znajomych lub znajduje porzucone przez nabywców. Według artysty, papier kryje wiele znaczeń: jest nośnikiem tekstu, ilustracji, historii i emocji. Dzięki swej pasji May potrafi uchwycić piękno tego surowca i zachować je na lata, a tym samym zachwycać zarówno wielbicieli sztuki tego typu, jak i zwyczajnych konsumentów. Za sprawą formy i kolorystyki, jaką nadaje swojej papierowej biżuterii, pasuje ona do każdego stroju i jest dostępna dla wszystkich zainteresowanych. Jej unikatowość sprawia, że właściciel ozdoby nie pozostanie niezauważony w tłumie! Tego typu dekoracje wymagają wyeksponowania i stanowią zwieńczenie całego wizerunku. Papierowa rocznica Jeremy May jest z wykształcenia architektem krajobrazu i przez 10 lat pracy w zawodzie wykorzystywał talent oraz pomysłowość do projektowania przestrzeni. To zajęcie pozwoliło mu doskonalić umiejętności tworzenia zmysłowego i fizycznego związku z...