W toku transformacji gospodarki w kierunku GOZ-u idea wykorzystania resztek żywności czy też pozostałości z produkcji rolno-spożywczej cieszy się coraz większym uznaniem.

Nie jest przy tym tajemnicą, że wykorzystanie odpadów przez producentów biogazu jest zwykle dużo korzystniejsze finansowo niż zakup substratu z rynku. Warto przy tym zauważyć, że liderzy na rynku biogazu jeszcze długo przed pojawieniem się koncepcji GOZ-u interesowali się wykorzystaniem odpadów. Zainteresowanie do współpracy w tym zakresie jest również ze strony wytwórców odpadów. Świadczy o tym coraz częściej spotykany sposób zagospodarowania przeterminowanej żywności przez dyskonty czy supermarkety – polegający na jej segregacji, a następnie przekazywaniu do biogazowni. Korzyść dla danej sieci sklepów to nie tylko ograniczenie kosztów związanych z odbiorem tych odpadów, ale także szereg walorów wizerunkowych.

Potencjalnych dostawców wysoko kalorycznych odpadów biodegradowalnych natomiast nie brakuje. Jednym z wyróżniających się segmentów jest chociażby branża związana z produkcją mięsną, która wytwarza szeroką gamę odpadów pochodzenia zwierzęcego. Biorąc pod uwagę koszty „klasycznej” utylizacji tego rodzaju odpadów, biogazownia okazuje się ciekawą, a z pewnością tańszą alternatywną. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku odpadów spożywczych i kuchennych z gospodarstw domowych, gastronomii, zakładów zbiorowego żywienia, jednostek handlu detalicznego, a także porównywalnych odpadów z zakładów produkujących lub wprowadzających do obrotu żywność.

Uwarunkowania prawne współpracy

Na tym tle powstaje jednak...