Propozycję wykorzystania potencjału niskich spadów na rzekach i relatywnie dużych przepływów z zastosowaniem francuskiej technologii przedstawiono w numerze 7-8/2010. Potencjał energetyczny polskich rzek to jednak nie tylko duże i stabilne przepływy.   Warto ponownie sięgnąć do rozwiązań stosowanych powszechnie na Zachodzie Europy, rozwiązań znanych od wieków, a stosunkowo od niedawna wykorzystywanych w energetyce odnawialnej.   Trochę historii Już w starożytności (III w. p.n.e.) Archimedes wymyślił urządzenie do przenoszenia wody w górę – tzw. spirala Archimedesa. Z czasem zapomniano o tym wynalazku, aż do początku XIX w., gdy francuski inżynier Navier zaproponował, aby rozwiązanie Archimedesa wykorzystać jako rodzaj koła wodnego. Jednak dopiero w latach 90. ubiegłego stulecia niemiecki inżynier Radlik wraz z czeskim profesorem Brada skonstruowali pierwszą działającą elektrownię wodną wykorzystującą spiralę Archimedesa. Eksperymentowali prawie przez rok z urządzeniem, które miało regulowany kąt nachylenia. Poprzez odwrócenie pierwotnej funkcji spirali Archimedesa uzyskano efektywną metodę do produkcji energii wykorzystującej energie wody. W odróżnieniu od klasycznych turbin napędzanych ciśnieniem, ślimaki Archimedesa działają dzięki sile grawitacji i ciężarowi wody. Europejscy dostawcy ślimaków Archimedesa dla elektrowni wodnych to głównie firmy wyspecjalizowane wcześniej w produkcji pomp opartych o kształt spirali Archimedesa. Największe doświadczenie i wiedzę w tej materii mają obecnie firmy niemieckie. Każda rocznie dostarcza od 30 do 50 gotowych zestawów dla...