Podgrzewane budy dla psów, sportowy sprzęt do ćwiczeń oraz rekreacyjne stawy – te pionierskie rozwiązania już niedługo zaczną się kojarzyć z polskimi azylami dla zwierząt. Czy budowa innowacyjnych obiektów o niskich kosztach eksploatacji stanie się krokiem milowym w walce z bezdomnością psów i kotów?

Z obowiązującej obecnie ustawy o ochronie zwierząt

wynika, że wyłapywanie bezdomnych psów i kotów oraz zapewnienie im opieki jest zadaniem własnym gminy. – Na gminach spoczywa prawny obowiązek zapewnienia opieki i miejsca bezdomnym zwierzętom poprzez wskazanie zarówno konkretnego schroniska, jak i podmiotu zobowiązanego do sprawowania całodobowej opieki weterynaryjnej w przypadku wystąpienia zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt. Nie oznacza to jednak obowiązku samodzielnego utrzymywania lub wybudowania przez gminę takiego schroniska – mówi Łukasz Kasztelowicz, radca prawny z kancelarii Nowakowski i Wspólnicy. Zdaniem prawnika, nie ma obowiązku zapewnienia bezdomnym psom i kotom opieki na terenie konkretnej gminy, co oznacza, że samorządy mogą zawierać porozumienia z azylami funkcjonującymi w gminach ościennych, z czego korzysta wiele podmiotów.

Tak wygląda teoria prawa, a jak prezentuje się rzeczywistość? Zziębnięte i głodne psy wyglądające zza krat betonowych boksów – oto stereotypowy obraz, który często jednak oddaje prawdziwą sytuację polskich czworonogów. – Większość schronisk nie spełnia podstawowych wymogów utrzymania dobrostanu zwierząt – są przepełnione, bo jest ich za mało, na co wskazuje raport NIK-u opublikowany w 2013 r. W schroniskach umiera co czwarte zwierzę. W tej sytuacji nazywanie tych miejsc schroniskami jest nadużyciem, ponieważ nie stanowią one formy schronienia – mówi Katarzyna Śliwa-Łobacz, konsultantka Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt i prezes Fundacji na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt Mondo Cane. – Luki w prawie oraz błędna interpretacja przepisów tworzą ogólnokrajową patologię. Społeczne pieniądze są wydawane niezgodnie z prawem lub z jego naruszeniem i dotyczy to większości skontrolowanych gmin – oto kolejny wniosek z raportu NIK-u. Na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami przeznacza się w Polsce ponad 150 mln zł rocznie, większość tych środków jest wydawana niefrasobliwie albo z naruszeniem prawa. Gminy często traktują opiekę nad bezdomnymi zwierzętami jako przykry obowiązek i starają się go wykonywać jak najtaniej i jak najmniejszym wysiłkiem – dodaje.

Choć skala negatywnych zjawisk jest bardzo niepokojąca, to sytuacja bezdomnych zwierząt w Polsce powoli zaczyna zmieniać się na lepsze. A wszystko dzięki nowym inwestycjom, w których pojawiają się innowacyjne rozwiązania wzorowane na najlepszych przykładach z zagranicy, m.in. Niemiec, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, do których często organizowane są wyjazdy studyjne.

Korzystne zmiany

W Polsce istnieje już kilka obiektów, w których zastosowano innowacyjne rozwiązania. Przykładem tego jest choćby schronisko w gminie Dobra Szczecińska (woj. zachodniopomorskie), które powstało w 2013 r., po osiemnastu miesiącach budowy. W nowym azylu wszystkie boksy, w których docelowo mogą przebywać po trzy psy, są wyposażone w ogrzewanie podłogowe, a na dachu obiektu znajdują się dwa panele solarne do podgrzewania wody. Na działce o powierzchni przekraczającej 11 tys. m2 stoją dwa duże pawilony, z których każdy liczy po 15 boksów, oraz osobny budynek z piętnastoma pojedynczymi boksami, przeznaczony na kwarantannę. Do dyspozycji zwierząt pozostają także cztery ogrodzone wybiegi. Ponadto inwestorzy (czyli gminy Dobra, Police, Kołbaskowo i Nowe Warpno) postanowili wydzielić m.in. osobną izolatkę, pomieszczenie dla szczeniąt, kociarnię, gabinet zabiegowy, salę operacyjną i pomieszczenie adopcyjne.

Koszt realizacji nowoczesnej inwestycji przekroczył 5 mln zł. – Rzeczywiste miesięczne koszty utrzymania schroniska będziemy mogli przedstawić po zakończeniu pierwszego roku funkcjonowania – mówi Katarzyna Hermanowicz, dyrektor azylu w Dobrej Szczecińskiej. Wiadomo jednak, że w zeszłym roku placówka miała do dyspozycji budżet w wysokości 1,5 mln zł. Istnieje też szansa na to, że w przyszłości uda się obniżyć kwotę niezbędną do sprawowania opieki nad zwierzętami. – Być może uda nam się wybudować hotel dla psów. Obecnie wykorzystujemy też naszą salkę edukacyjną do edukacji dzieci i młodzieży i chcemy kontynuować te działania. – dodaje K. Hermanowicz.

Jeszcze bardziej komfortowe warunki zapewnia swoim podopiecznym „Leśny Zakątek”, czyli schronisko w Koszalinie. – Boksy dla psów i kotów są podzielone na część wewnętrzną (ogrzewaną – z poidłami i legowiskami) oraz zewnętrzną – na świeżym powietrzu, również zadaszoną. Takie kojce zapewniają odpowiednią powierzchnię życiową i eliminują konflikty między zwierzętami, które zdarzają się w obiektach zamieszkiwanych przez większą liczbę psów i kotów – mówi Robert Grabowski z Urzędu Miejskiego w Koszalinie. W schronisku wydzielono miejsce na trawiasty wybieg zamknięty, a także oddzielne pomieszczenia dla psów i kotów zdrowych oraz chorych i poddawanych kwarantannie. Specjalne izolatki z systemem ogrzewania podłogowego przeznaczono natomiast dla szczeniąt i suk karmiących. Największą nowością są jednak innowacyjne automatyczne poidła, które zapewniają zwierzętom stały dostęp do wody i oszczędzają czas pracowników podczas podawania posiłków. Na terenie azylu zarejestrowano też gabinet weterynaryjny, a bezdomne psy i koty zyskały całodobową opiekę weterynarza. Schronisko może pomieścić równocześnie 260 zdrowych psów i 60 kotów. Do tego dochodzi jeszcze maks. 6 samic z oseskami, do 36 szczeniąt oddzielonych od matek oraz do 36 psów przebywających na kwarantannie i w hotelu. Koszt wybudowania schroniska wyniósł ponad 5,6 mln zł, z czego niemal 3,7 mln zł stanowiła pożyczka z WFOŚiGW w Koszalinie.

Inne placówki również nie pozostają w tyle w wyścigu o zapewnienie lepszych warunków bezdomnym zwierzętom i zmniejszenie kosztów eksploatacji. Na przykład w nowym schronisku we Wrocławiu zainstalowano 16 kolektorów słonecznych, które ogrzewają wodę do mycia kojców, w Szczecinku (woj. zachodniopomorskie) powstały osobne pomieszczenia szpitalne i pozabiegowe dla psów oraz kotów, a azyl w Korabiewicach (woj. mazowieckie) właśnie rejestruje nowe panele solarne, podarowane przez Greenpeace.

Relaks w schronisku?

W najbliższym czasie powstaną także nowe, innowacyjne inwestycje. Jednym z najbardziej obiecujących obiektów będzie azyl w Skałowie (gm. Kostrzyn), nad którego budową czuwa 11 gmin z powiatu poznańskiego, zrzeszonych w Związku Międzygminnym „Schronisko dla Zwierząt”. Co będzie jego cechą charakterystyczną? – Projekt obejmuje m.in. salę multimedialną, klinikę weterynaryjną i elementy małej architektury, użyteczne podczas imprez plenerowych, oraz hotel dla zwierząt – wymienia Tomasz Drożdżyński z Architektonicznej Pracowni Projektowej. To nie wszystko! W sypialnej części boksów dla zwierząt podłoga będzie podgrzewana, a każdy pawilon zostanie wyposażony w ogrodzony teren, po którym psy będą mogły swobodnie biegać. – Ponadto będzie duża „wybiegalnia” dla osób z psami spoza schroniska, wyposażona w sprzęt do rekreacji psów, a także staw, w którym zwierzęta będą mogły pływać. Jako jedni z nielicznych w Polsce będziemy posiadali salę edukacyjną do realizacji projektów z zakresu edukacji. Jednym z naszych priorytetów jest praca z dziećmi i młodzieżą, chcemy w nich wykształcić szacunek do zwierząt i odpowiedzialność – w przyszłości ma to się przyczynić do zmniejszenia skali problemu bezdomności zwierząt – mówi Paweł Kubiak, dyrektor biura Związku Międzygminnego „Schronisko dla Zwierząt”.

Zaplanowane innowacje są wynikiem wielu doświadczeń i podróży przedstawicieli Związku. – Przed przystąpieniem do opracowania koncepcji architektoniczno-budowlanej przygotowaliśmy program funkcjonalno-użytkowy. Staraliśmy się wykorzystać doświadczenia z nowo wybudowanych schronisk, które zwiedziliśmy – m.in. w Koszalinie, Szczecinku, Wrocławiu, Lublinie i Piotrkowie Trybunalskim. Bardzo cenna była dla nas wizyta w berlińskim schronisku Tierheim (więcej w ramce na str. 13), które ze względów finansowych jest dla nas nieosiągalnym wyzwaniem, ale jesteśmy w stanie wykorzystać wiele pomysłów i rozwiązań, które tam zaobserwowaliśmy – opowiada P. Kubiak.

Morze możliwości

Nowoczesny azyl w Skałowie będzie nie tylko przyjazny zwierzętom, ale też ekonomiczny w utrzymaniu. W placówce zostaną zainstalowane cztery kolektory słoneczne, które będą podgrzewały wodę użytkową. – Pozostałe dostępne na rynku OZE rozwiązania są obecnie poza zasięgiem finansowym Związku – twierdzi P. Kubiak. To nie oznacza jednak, że gminy chcą się ograniczyć wyłącznie do pozyskiwania energii słonecznej. Studenci z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu wyliczyli zyski płynące ze stworzenia mikrobiogazowni o mocy sięgającej blisko 26 kWe i prawie 31 kWt. Instalacja byłaby zasilana osadami ściekowymi z pobliskiej oczyszczalni z dodatkiem psich odchodów pozyskiwanych z terenu schroniska. Okazało się, że inwestycja byłaby opłacalna – w wariancie optymalnym roczny przychód z produkcji energii termicznej i elektrycznej wyniósłby nawet ok. 134 tys. zł. Na razie jednak ani Związek, ani gmina Kostrzyn, będąca właścicielem oczyszczalni ścieków, nie mają pieniędzy na budowę mikrobiogazowni, ale w przyszłości jest szansa na realizację planów, które nie tylko zapewniłyby azylowi dodatkowy dochód, ale także umożliwiłyby zagospodarowanie osadów ściekowych w sposób przyjazny dla środowiska.

Pomysłów na wykorzystanie możliwości, jakie daje budowa schroniska dla zwierząt w Skałowie, jest więcej i wiążą się one także z działaniami o charakterze komercyjnym. – Jeden wyodrębniony pawilon będzie nowoczesnym hotelem dla psów. Dla zwierząt spoza schroniska przeznaczymy także piec krematoryjny i cmentarz, aby każdy właściciel czworonoga mógł w godny sposób pożegnać się ze swoim przyjacielem – mówi P. Kubiak.

Koszty utrzymania azylu będą pokrywane także ze składek płaconych przez gminy członkowskie oraz środków przekazywanych przez Stowarzyszenie Przyjaciół Schroniska w Skałowie. Obiekt będzie mógł przyjąć ok. 300 psów, dodatkowo w hotelu powstanie 30 miejsc dla zwierząt. Koszt budowy, wynikający z rozstrzygnięcia przetargu, wynosi ponad 9 mln zł. Do tego dochodzą jeszcze koszty wykonania koncepcji architektonicznej, dokumentacji projektowo-kosztorysowej i nadzoru inwestorskiego. Budowa schroniska w Skałowie jest już na półmetku, obiekt będzie gotowy w październiku br. Azyl nie będzie jednak przypominał zamkniętej placówki, której celem jest wyłącznie opieka nad zwierzętami. – Nasze schronisko ma być otwarte zarówno dla osób odwiedzających, jak i dla wolontariuszy oraz wszystkich, którzy mają ciekawe pomysły na jego działalność. Ma być miejscem spotkań i spacerów okolicznych mieszkańców, a jego teren ma być wykorzystywany również do częstego organizowania imprez i festynów. To zapewni dużą frekwencję odwiedzających, którzy przy okazji będą potencjalnymi nabywcami naszych pensjonariuszy. Zamierzamy także podjąć bliską współpracę z instytucjami edukacyjnymi, takimi jak Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, technika weterynaryjne oraz szkoły podstawowe i gimnazja z gmin członkowskich Związku – wymienia P. Kubiak.

Schronisko (nie tylko) dla bezdomnych zwierząt

Podobna idea przyświeca władzom Poznania, które właśnie wytypowały teren pod lokalizację nowego schroniska dla zwierząt – na ul. Kobylepole – i uregulowały jego stan prawny. Jest już też gotowa koncepcja funkcjonalno-przestrzenna obiektu, który będzie mógł przyjąć maksymalnie 300 psów i 250 kotów. Z projektu Wieloletniej Prognozy Inwestycyjnej Miasta Poznania wynika, że budowa nowego schroniska jest przewidziana na lata 2019-2021. Wstępna analiza kosztów wskazuje, że inwestycja powinna zamknąć się w kwocie 30 mln zł.

Czym będzie się wyróżniał poznański azyl? Ma tam być ciekawie i aktywnie nie tylko dla zwierząt – głównie dzięki działaniom komercyjnym, które pozwolą dofinansować utrzymanie obiektu oraz dodatkowo wypromować ideę adopcji zwierząt. – Głównym założeniem jest to, aby nowe schronisko i jego bezpośrednie sąsiedztwo stały się ważnym miejscem nie tylko dla osób zainteresowanych adopcją zwierząt czy wolontariuszy, ale także wszystkich właścicieli psów i kotów. Będą oni mogli korzystać z pełnego pakietu usług przeznaczonych dla zwierząt domowych – począwszy od porad i opieki weterynaryjnej, poprzez pomoc behawiorystów oraz sprzedaż artykułów dla zwierząt, a na komercyjnym bądź nieodpłatnym korzystaniu z atrakcyjnych wybiegów dla zwierząt kończąc – mówi Maciej Dźwig, dyrektor Usług Komunalnych (jednostki budżetowej miasta). – Lista tych usług jest otwarta – liczymy na pomysłowość i kreatywność potencjalnych, komercyjnych partnerów, którym planujemy powierzyć działalność dodatkową na terenie schroniska. Wytypowany teren o powierzchni sięgającej blisko 8 ha ma duży potencjał i umożliwia wprowadzenie wielu różnorodnych rozwiązań – dodaje.

Taka koncepcja zarządzania nowym schroniskiem dla zwierząt w Poznaniu jest wynikiem wielu wyjazdów studyjnych, podczas których inwestorzy analizowali rozwiązania funkcjonalne i architektoniczne zastosowane w azylach w Berlinie, Amsterdamie i we Wrocławiu. Dodatkowa działalność ma się przyczynić do zmiany wizerunku schroniska dla zwierząt, które stanie się miejscem przyjaznym dla ludzi i swoich podopiecznych. – Zakładamy, że takie podejście podniesie poziom świadomych adopcji, a więc pozwoli na realizację zasadniczych funkcji schroniska – znajdowania nowych, odpowiedzialnych właścicieli dla porzucanych i krzywdzonych zwierząt oraz prowadzenia skutecznych działań edukacyjnych. – dodaje M. Dźwig.

Oszczędnie, ale wygodnie

Spójny z powyższą koncepcją jest także pomysł na finansowanie nowego obiektu. – Jednym z rozważanych wariantów jest obecnie partnerstwo publiczno-prywatne, które umożliwiłoby wykorzystanie potencjału podmiotu komercyjnego zainteresowanego zakupem miejskich działek zajmowanych przez obecne schronisko przy ul. Bukowskiej i jego strefę ochronną – twierdzi M. Dźwig. Choć do zakończenia budowy pozostało jeszcze kilka lat, to już teraz kilka sąsiednich gmin jest zainteresowanych podpisaniem umowy na opiekę nad bezdomnymi zwierzętami z władzami Poznania. Miasto nie wyklucza nawiązania współpracy, lecz ostateczną decyzję podejmie, gdy obiekt będzie już gotowy.

Jedno jest pewne – nowy azyl ma przede wszystkim stać się wygodnym schronieniem dla bezdomnych psów i kotów. – Koncepcja schroniska zakłada zapewnienie pełnej izolacji funkcjonalnej i organizacyjnej zwierząt zdrowych od chorych i potencjalnie chorych. Oddzielone od siebie będą również psy i koty, które właśnie trafiły do schroniska. Zamierzamy wydzielić i zorganizować duże miejsce kwarantanny dla zwierząt, a także izolatek i miejsc przeznaczonych do leczenia chorych podopiecznych. Ze wszystkich boksów i kojców będzie też wyjście na zewnętrzne wybiegi, dodatkowo pojawią się osobne, przestronne miejsca do biegania. W czasie niskich temperatur wszystkie zwierzęta będą miały stały dostęp do ogrzewanych pomieszczeń – opowiada M. Dźwig. Podstawowym źródłem ciepła ma być gruntowa pompa ciepła, w obiekcie zostanie też zainstalowany inteligentny system zarządzania ciepłem i oświetleniem, który zapewni optymalne wykorzystanie energii i tym samym zmniejszy koszty eksploatacji. Planowane jest również zastosowanie odzysku ciepła z „zużytego” powietrza dzięki systemowi wentylacji oraz energooszczędnego oświetlenia na terenie całej placówki.

Nowe schronisko nie ma być uciążliwe dla okolicznych mieszkańców – dzięki wdrożeniu dźwiękochłonnych rozwiązań architektonicznych, ustawieniu dodatkowych ekranów akustycznych na terenie azylu oraz odpowiedniemu rozmieszczeniu obiektów. – Zasadniczym elementem zapewniającym ochronę przed hałasem jest też ukształtowanie terenu przy ul. Kobylepole, który jest oddzielony od sąsiednich terytoriów „naturalnymi” ekranami akustycznymi w postaci już istniejących, kilkumetrowych nasypów kolejowych i zadrzewionego wału ziemnego po dawnej strzelnicy – dodaje M. Dźwig.

Szansa dla bezdomnych zwierząt

Powyższe przykłady pokazują, że choć warunki, w jakich przebywają bezdomne zwierzęta w Polsce, nadal pozostawiają wiele do życzenia, to jednak ich sytuacja powoli zaczyna się zmieniać. W polskich schroniskach zaczęło się pojawiać coraz więcej innowacyjnych rozwiązań, związanych również z wdrażaniem nowych sposobów zarządzania placówką, takich jak łączenie działalności publicznej z komercyjną.

Zmiany są widoczne także na płaszczyźnie prawa. – Projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt jest już w Sejmie, czeka na ostateczne konsultacje i mamy nadzieję, że wejdzie w życie jeszcze w tej kadencji – mówi K. Śliwa-Łobacz. Nowa ustawa ma doprecyzować obowiązki gmin, które będą zobowiązane m.in. do oznakowywania i kastrowania odłowionych psów. – W perspektywie kilkuletniej powinno to zmniejszyć bezdomność zwierząt, a poprzez możliwość ich identyfikacji zmniejszyć nakłady finansowe na ich utrzymanie. Gminy zobowiązane zostaną również do prowadzenia dokładnej ewidencji odłowionych zwierząt, która będzie zgodna z ewidencją schroniskową i obejmie szczegółowe dane zwierzęcia, łącznie z fotografią. W schroniskach będą obowiązywały stawki dzienne na utrzymanie, co zmusi gminy do kontrolowania warunków, w jakich przebywają odłowione zwierzęta. W połączeniu z dokładną ewidencją wyeliminuje to możliwość wydawania społecznych pieniędzy na usługi, które nie są wykonywane, czyli odławianie psów przez hycli „donikąd”. Nowelizacja zlikwiduje też możliwość prowadzenia schronisk dla zysku, czyli przez przedsiębiorców. Mam nadzieję, że zmiany zostaną przyjęte i przyczynią się do znaczącego ograniczenia bezdomności zwierząt oraz lepszej kontroli wydatkowania środków publicznych, a co za tym idzie – do poprawy losu zwierząt – podsumowuje K. Śliwa-Łobacz.

Nina Kinitz

Więcej o nowoczesnych schroniskach w Polsce czytaj na www.portalkomunalny.pl

Innowacyjne schronisko dla zwierząt w Berlinie

Nasze schronisko jest jednym z największych i najnowocześniejszych obiektów tego typu w Europie. Jego teren odpowiada wielkości 22 boisk piłkarskich, a gościmy tu 1800 zwierząt – mówi Evamarie König z berlińskiego azylu dla zwierząt. Znalazły w nim schronienie nie tylko psy i koty, ale również m.in. ptaki, gady, małpy oraz zwierzęta gospodarskie. W obiekcie panują wysokie standardy, nad których utrzymaniem czuwa niemieckie Towarzystwo Ochrony Zwierząt. – Warto podkreślić, że żadne zwierzę nie zmarło dotąd w berlińskim schronisku, wszystkie są w dobrej kondycji. Dbamy o to, by były zdrowe i przeżyły – dodaje E. König.

We wszystkich pawilonach dla psów i kotów zastosowano ogrzewanie podłogowe, dodatkowo w pomieszczeniu dla chorych zwierząt odbywa się filtrowanie powietrza z zarazków. W pawilonie dla egzotycznych zwierząt wdrożono system komputerowy, który czuwa nad klimatyzacją terrariów. Nowoczesne rozwiązania zastosowano także w chłodni, w której stworzono warunki do zapadania niektórych gatunków zwierząt w sen zimowy. W nowoczesnym azylu funkcjonują też kryjówki dla kotów oraz psów, dzięki którym zwierzęta czują się bardziej rozluźnione i bezpieczne. Nowością jest wykorzystanie tzw. bieżni wodnej w centrum rehabilitacji psów (zdjęcie), która umożliwia psychoterapię zwierząt i skutecznie redukuje stres.

To nie wszystkie innowacje zastosowane w berlińskim schronisku, które jest nie tylko tanie w utrzymaniu, lecz również przyjazne środowisku. Choć obiekt jest podłączony do sieci ciepłowniczej, to niemal całą energię potrzebną do funkcjonowania wytwarza samodzielnie. – W 2012 r. założyliśmy panele fotowoltaiczne, złożone z 988 modułów solarnych, których powierzchnia wynosi 1630 m2. To największa tego typu inwestycja OZE w Berlinie – twierdzi E. König. Schronisko jest zasilane głównie energią słoneczną i geotermalną, dzięki którym udaje się wyprodukować ok. 515 MWh w skali roku – to pokrywa średnio 90% zaopatrzenia obiektu w energię. – Dzięki zastosowaniu paneli fotowoltaicznych osiągnęliśmy redukcję emisji dwutlenku węgla w wysokości 150 tys. kg rocznie – mówi Wolfgang Apel, prezes Towarzystwa Ochrony Zwierząt.

Rozmowa z zoopsychologiem

Co jest największym problemem polskich schronisk dla zwierząt?

Nasze schroniska są przepełnione – brakuje miejsca w kojcach i na wybiegach, zwierzęta żyją w zagęszczeniu i zagryzają się nawzajem. Często dochodzi do aktów agresji wewnątrzgatunkowej, Psy nie mogą wysyłać sygnałów uspokajających agresora, przez co tracą możliwość utrzymania komunikacji prawidłowej dla swojego gatunku – to rodzi frustrację, stres i choroby. Zwierzęta są zmuszone do jedzenia i spania w miejscach, w których realizują czynności fizjologiczne. W takich warunkach cierpią, występują u nich również zachowania patologiczne: behawioralne (np. apatia, nadpobudliwość, wycofanie, agresja) i somatyczne (takie jak zaburzenia hormonalne i trawienia) oraz zaburzenia psychogenne (depresje, lęk, agresja lękowa, utrata łaknienia). Często są też bite i zastraszane przez pracowników, co potęguje ich cierpienie.

Dużym problemem jest także brak higieny utrzymania podopiecznych oraz ich kojców. Ponadto psy i koty nie otrzymują zbilansowanego pożywienia, które uwzględniałoby ich potrzeby, a profilaktyka zdrowotna praktycznie nie istnieje. W niektórych schroniskach oszczędza się na leczeniu i znieczuleniach – zwierzęta są operowane z zachowaniem świadomości. Zabiegów nie wykonuje personel z odpowiednimi kwalifikacjami.

Nadal istnieją schroniska, które nie respektują zasad dobrostanu i utrudniają organizacjom prozwierzęcym dokonywanie kontroli. Niektórzy właściciele schronisk wcale nie szukają domów dla psów i kotów. Gminy płacą im za utrzymanie każdego odłowionego zwierzęcia, więc znalezienie domu staje się nieopłacalne. Zwierzęta służą wtedy zwiększaniu dochodu osoby prowadzącej schronisko w formie działalności gospodarczej.

Co można zrobić, by polepszyć los bezdomnych zwierząt?

Należy zadbać o odpowiedni dobór osób kierujących schroniskiem – nie mogą w nim pracować ludzie, którzy przystąpili do przetargu tylko dla uzyskania korzyści majątkowych. Do pracy w schronisku przyjmowany jest każdy – niezależnie od tego, czy lubi zwierzęta. Trzeba więc zacząć zatrudniać wykwalifikowany personel, a także zwiększać świadomość w zakresie naturalnych potrzeb zwierząt za pomocą obowiązkowych szkoleń.

Zwierzęta nie mogą też być stłoczone w boksach – pomieszczenia powinny być dostosowane do ich liczby, wielkości oraz aktywności, a dobór zwierząt musi uwzględniać ich wiek, stan zdrowia oraz indywidualne zachowania (takie jak agresja czy lęk). Kojce powinny być zabezpieczone przed czynnikami atmosferycznymi i zapewniać optymalną temperaturę przez cały rok. Ich podłoże warto wyłożyć materiałem izolacyjnym oraz warstwą, która nie powoduje poślizgu. Każdemu zwierzęciu trzeba zapewnić stały dostęp do świeżej wody oraz zbilansowanych posiłków, a pomieszczenia należy systematycznie sprzątać i usuwać z nich odchody. Wybiegi powinny zawierać elementy wywołujące dodatkowe bodźce zewnętrzne, np. półki, które pozwalają zwierzętom na obserwację i zarazem zajęcie bezpiecznej pozycji. Psy i koty muszą mieć zapewnioną swobodę wykazywania naturalnych potrzeb, takich jak węszenie, eksploracja terenu, zabawa, wypoczynek oraz możliwość schronienia się.

Jak wygląda idealne schronisko dla zwierząt?

Przede wszystkim jest ono dostosowane do potrzeb psów i kotów, a nie gminy – zwierzęta nie cierpią w nim z powodu przydzielenia niewystarczających środków na ich utrzymanie. Potrzeby psów i kotów powinny być uwzględnione już na etapie projektowania schroniska, warto też tak rozplanować przeznaczenie zabudowań, aby najlepiej służyły swoim mieszkańcom. Błędem jest minimalizowanie kosztów, tym bardziej że gmina może skorzystać z rozwiązań zastępczych, np. przetargu na budy.

Idealne schronisko jest projektowane przy udziale zoopsychologa – to pozwala stworzyć prawidłowe warunki bytowania zwierząt. Psy i koty powinny móc zaspokoić w nim potrzeby adekwatne do swojego gatunku, rasy, płci i wieku. Kluczowe jest też minimalizowanie czynników stresogennych m.in. poprzez odpowiednie przystosowanie obiektu i opiekę wykwalifikowanej kadry. Latem we wzorcowym schronisku zwierzęta mają stały dostęp do baseników z wodą oraz są chronione przed słońcem dzięki matom cieniującym, zimą natomiast mogą ukryć się przed chłodem w ocieplonych budach z przedsionkiem, w których nie brakuje suchej ściółki, a podczas czyszczenia kojców nie są narażone na polewanie wodą. Mają też zapewnione leczenie, szybką diagnostykę chorób oraz profilaktykę, w tym szczepienia, odrobaczanie i zapobieganie ektopasożytom, a pracownicy i wolontariusze dbają o socjalizację swoich podopiecznych.

Danuta Żołędziewska

zoopsycholog, treser, biegły sądowy

Bieżnia wodna w schronisku dla zwierząt w Berlinie/TVB
Bieżnia wodna w schronisku dla zwierząt w Berlinie/TVB
Schronisko dla zwierząt w Berlinie/TVB
Schronisko dla zwierząt w Berlinie/TVB
Danuta Żołędziewska, zoopsycholog, treser, biegły sądowy
Danuta Żołędziewska, zoopsycholog, treser, biegły sądowy
Bliskość terenów leśnych ułatwia prowadzenie edukacji ekologicznej dla dzieci i młodzieży oraz zachęca wolontariuszy schroniska dla zwierząt w Dobrej Szczecińskiej do długich spacerów z psami/Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Dobrej
Bliskość terenów leśnych ułatwia prowadzenie edukacji ekologicznej dla dzieci i młodzieży oraz zachęca wolontariuszy schroniska dla zwierząt w Dobrej Szczecińskiej do długich spacerów z psami/Schronisko dla bezdomnych zwierząt w Dobrej