Tworzenie ogrodów społecznych jest w Polsce zjawiskiem stosunkowo młodym, aczkolwiek zyskującym na popularności. Potrzeba kreowania tego typu miejsc wynika z częstego braku przestrzeni ogólnodostępnej, otwartej, przyjaznej, zielonej, aktywizującej i łączącej lokalne społeczności.

Coraz powszechniejsza staje się fascynacja zdrowym trybem życia, ekologicznym jedzeniem, DIY (ang. zrób to sam), ogrodami działkowymi, tzw. powrotem do natury.

Szacuje się, że ponad 60% ludności Unii Europejskiej żyje obecnie w środowisku miejskim1. W przestrzeni zurbanizowanej kontakt z przyrodą jest mocno ograniczony, co może prowadzić do problemów związanych ze zdrowiem fizycznym i psychicznym. Kwestia ta w szczególności dotyczy dzieci, a skutkuje obniżoną koncentracją, wyobcowaniem, biernością, wandalizmem oraz chorobami cywilizacyjnymi. Dalece posunięta urbanizacja negatywnie wpływa również na środowisko naturalne. Coraz częściej podnoszoną kwestią jest potrzeba szeroko rozumianej rewitalizacji i restrukturyzacji przestrzeni miejskiej.

Oddolne działania

W większości przypadków tworzenie ogrodów społecznych jest inicjatywą mieszkańców lub zajmujących się tym organizacji. Pojawiają się jednak przykłady dążenia władz miast do zmian swej polityki, uwzględniających wspieranie oddolnych działań na rzecz zieleni. Ogrody społeczne są bowiem jednym ze sposobów rewitalizacji przestrzeni miejskiej, przy relatywnie niskich nakładach finansowych i niewielkim zaangażowaniu ze strony miasta. Jak każdy fragment zieleni gwarantują wiele korzyści estetycznych, mikroklimatycznych i biologicznych. Ich dodatkową wartością jest to, że aktywizują, integrują i edukują. Tego typu ogrody zlokalizowane są przeważnie w centrach miast, dzięki czemu odznaczają się łatwą dostępnością dla mieszkańców....