Roślinność miast pełni wiele różnorodnych funkcji: chroni przed hałasem, pochłania dwutlenek węgla, zwiększa ilość tlenu, pomaga ochłodzić i odświeżyć powietrze. Poza funkcjami przyrodniczymi odgrywa też rolę estetyczną, ekonomiczną i społeczną.   Miasto bez drzew to miejsce pozbawione życia. Drzewa zapewniają cień, są środowiskiem życia wielu zwierząt. Pomagają też chronić nasze zasoby wodne, redukując odpływ wód powierzchniowych. Woda zatrzymuje się w liściach, gałęziach i pniach drzew, jest również magazynowana w ściółce. Korzenie drzew pomagają w oczyszczaniu wód gruntowych, filtrując wodę. Wbrew powszechnemu mniemaniu, drzewa nie niszczą asfaltowych nawierzchni dróg, lecz je chronią, obniżając ich temperaturę i zapobiegając roztapianiu się lepiszczy1. Warunkiem powodzenia są odpowiednio przeprowadzone zabiegi pielęgnacyjne. Pielęgnacja drzew przyulicznych jest bardzo złożonym problemem. Mamy tu do czynienia z kompletnie nieprzyjaznym dla nich środowiskiem miejskim, w którym mają się rozwijać i długo żyć rośliny drzewiaste. Konflikt interesów jest widoczny jak na dłoni. Ulice służą do przemieszczania się pieszo lub pojazdami. Drzewa przyuliczne są w tym kontekście w zasadzie zbędne. W kontekście tylko ruchu drzewa stanowią niebezpieczeństwo, zwłaszcza gdy rosną zbyt blisko drogi. Biorąc tylko to pod uwagę, należałoby całkowicie zrezygnować z drzew przyulicznych. Oczywiście, takie stwierdzenie jest przesadą. Miasto bez drzew nie mogłoby istnieć. Pozostaje zatem zastosowanie takich zabiegów pielęgnacyjnych, które utrzymają drzewa przyuliczne...