Tradycyjnie już przed konferencją „Kompleksowa gospodarka odpadami” spotkaliśmy się w naszym branżowym gronie, aby omówić bieżące tematy i problemy. Data spotkania – 2 września br. była znamienna, bowiem 5 września br. był ostatnim dniem funkcjonowania pojęcia „RIPOK” (regionalna instalacja przetwarzania odpadów komunalnych). Dzień później przestało ono istnieć, zastąpione przez „IK”,

czyli instalację komunalną.

Zgodnie z zapowiedziami ministra środowiska, zmiana ta w połączeniu z likwidacją regionalizacji oraz uwolnieniem Polski od „monopoli odpadowych” ma przełożyć się na obniżenie kosztów i cen, zwiększenie poziomów odzysku i recyklingu oraz generalną poprawę i uzdrowienie gospodarki odpadami – od ich wytwarzania, poprzez zbieranie i przetwarzanie, aż do finalnego recyklingu. Jaka będzie rzeczywistość, wkrótce zobaczymy.

Pośpieszne zmiany nikomu nie służą

Tematy, które omawialiśmy, dzieląc się analizami, pomysłami i obawami, grupowały się w kilku obszarach tematycznych. Pierwszym z nich były radykalne zmiany prawne, jakie mamy za sobą i jakie czekają nas w najbliższej przyszłości. Zmiany te przeprowadzane są w bardzo szybkim tempie. Ich jakość i czytelność oraz spójność stanowionego prawa budzą wiele wątpliwości.

Przykładem tego jest monitoring wizyjny „on-line”. Obowiązek przekazania kodów dostępu wszedł w życie 6 września br. W tym czasie nie było jednak rozporządzenia wykonawczego regulującego wymagania techniczne w tym zakresie. Na stronach wojewódzkich inspektoratów ochrony środowiska pojawiła się instrukcja składania zawiadomienia w tym zakresie, niewiele jednak wnosząca merytorycznie. Rozporządzenie ukazało się w dniu 16 września wchodzą w życie 3 miesiące od dnia ogłoszenia.

Podobnie jest z rozporządzeniem w sprawie wymagań ppoż. Przedstawiciele branży oraz eksperci w zakresie zabezpieczenia ppoż. generalnie kwestionują potrzebę wydawania rozporządzania specjalnie dla odpadów, uznając obecne ogólne przepisy ppoż. za dostatecznie restrykcyjne.

Nie inaczej jest z rozporządzeniem w sprawie magazynowania odpadów. Nie powinno być ono, naszym zdaniem, przesadnie szczegółowe. Wymagania te wynikają już z konkluzji BAT, do których stosowania zobowiązane są wszystkie większe instalacje. Rozporządzenie powinno dotyczyć więc głównie  małych instalacji niepodlegających regulacjom BAT. Priorytetem regulacji prawnej powinna być ochrona środowiska, a zabezpieczenie wartości handlowych i surowców wtórnych leży w gestii i interesie ich właściciela.

Odpady jeżdżące po Polsce

Dużo emocji budzi likwidacja regionów i spodziewana „wędrówka” odpadów po Polsce. W sytuacji niedoboru wydajności przerobowych w istniejących instalacjach może to przynieść efekty odmienne od zamierzonych, zwiększając tylko emisję do środowiska związaną z transportem odpadów. Znamy to z praktyki, gdyż do Polski trafiają odpady przewożone tysiące kilometrów z Europy Zachodniej, z Wielką Brytanią włącznie. Jak to się ma do, zapisanej w dyrektywie ramowej, zasady bliskości? To pytanie pozostawmy bez odpowiedzi.

Podczas spotkania omawialiśmy także koncepcję wdrażania ROP (rozszerzonej odpowiedzialności producenta), do której Ministerstwo Środowiska zaprezentowało swoje założenia.

Tematem budzącym wiele emocji i pełnym niepewności jest wdrażanie BDO (Bazy Danych Odpadowych). W najbliższym czasie ruszają pierwsze jej testy. Po wprowadzeniu poprawek i powtórnych próbach mają pomóc stworzyć w pełni funkcjonalny system. Od 1 stycznia 2020 r. BDO ma już działać w pełnym zakresie. Czasu mamy niewiele, a BDO to zagadnienie bardzo ważne nie tylko dla branży odpadowej, ponieważ każdy podmiot gospodarczy zajmujący się odpadami musi być przygotowany na jego wdrożenie.

Koszty rosną, przychody spadają

Zakresem tematycznym szeroko dyskutowanym na spotkaniu były problemy związane z zagospodarowaniem produktów wytwarzanych w procesach MBP oraz produktów z sortowania. Wszyscy potwierdzają drastyczne wzrosty ponoszonych kosztów – z jednoczesnym ograniczeniem możliwości zbywania produktów, co automatycznie wiąże się ze spadkiem przychodów. Czekamy na obiecaną możliwość racjonalnego zbywania surowców wtórnych przy racjonalnych poziomach cen. Koszty zagospodarowania frakcji kalorycznych i opon osiągają już granice absurdu, dochodząc do poziomów 800-1000 zł za tonę. Koszty te w oczywisty sposób przekładać się muszą na ceny za przyjęcie odpadów do przetwarzania w instalacjach. Problem ten wymaga podjęcia natychmiastowych działań i wdrożenia ich w życie. Najprostszym i najszybszym do wdrożenia jest, wielokrotnie proponowane przez branżę, czasowe zawieszenie zakazu składowania odpadów o kaloryczności powyżej 6 MJ/kg.

Jedną ze spraw bieżących, omawianych podczas spotkania 2 września br. były kontrole instalacji przeprowadzane przez WIOŚ i NIK oraz wnioski z nich się wyłaniające. Dyskusji poddano także realność osiągnięcia w 2020 r. wymaganych od gmin poziomów recyklingu. Podważano tutaj zasadność wymagań stawianych przed samorządami oraz realność zakładanych do osiągania poziomów. Próg 50% od 1 stycznia 2020 r., wymagany w polskim prawie, nie wynika bowiem z wymagań Unii, a jest wyłącznie polskim pomysłem. Podwyżki stawek płaconych przez mieszkańców za odpady wynikać będą m.in. z tego typu działań. Dopisze się to do przyśpieszonego w stosunku do wymagań Unii wdrożenia w Polsce wymogu selektywnego zbierania bioodpadów. Budowa lokalnych instalacji termicznego przetwarzania odpadów, znanych już pod hasłem „ciepłowni powiatowych”, mimo że jest oczekiwana przez branżę z wielką nadzieją, nie wydaje się możliwa do realizacji w bliskim horyzoncie czasowym.

Omawiano także sprawy organizacyjne, również te związane z likwidacją funkcjonującego w systemie prawnym pojęcia „RIPOK”. Mimo zmian nomenklaturowych w systemie prawnym nadal jako przedstawiciele reprezentujący już nie RIPOK-i, a IK, aktywnie uczestniczyć będziemy w konsultacjach i opiniowaniu projektów aktów prawnych. Wnosić będziemy do debaty profesjonalny i racjonalny punkt widzenia – cenny ze względu na bogatą wiedzę ekspercką, praktycznie związaną z gospodarką odpadami. Reprezentujemy zróżnicowanych punktów widzenia od podmiotów samorządowych po podmioty prywatne polskie i międzynarodowe. Pełni obaw i wątpliwości oczekujemy wdrażania nowej rzeczywistości prawnej, mając jednocześnie nieustającą nadzieję na stabilność racjonalnie stanowionego prawa.

Piotr Szewczyk

przewodniczący Rady RIPOK