Czy w gminach potrzebna jest formacja, która dbałaby o porządek i bezpieczeństwo mieszkańców. Polemika dotycząca sensu istnienia straży miejskiej trwa od lat. Powszechnie instytucja ta traktowana jest po macoszemu, gdyż większość społeczeństwa kojarzy ją z blokadami na kołach samochodów i mandatami za złe parkowanie. W rzeczywistości strażnicy pełnią szereg innych
funkcji, które wpływają m.in. na wizerunek naszych miast i gmin.

Patrząc na szeroko rozumiane dysfunkcje miejskie, aktualnie możliwości policji są daleko niewystarczające, aby obciążać ją np. usuwaniem wraków pojazdów, wyszukiwaniem nielegalnych wysypisk śmieci czy sprawdzaniem wyposażenia posesji w pojemniki na odpady i posiadania stosownych umów na ich odbiór. Straż miejska jest jedną z wielu instytucji, które statutowo są odpowiedzialne za panujące w mieście standardy bezpieczeństwa i porządku publicznego. Formacja ta działa na podstawie Ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych (DzU nr 123, poz. 779, z późn. zm.). Straż wykonuje zadania w zakresie ochrony porządku publicznego wynikające z ustaw i aktów prawa miejscowego. Biorąc pod uwagę specyfikę miast i gmin, a także potrzeby i oczekiwania mieszkańców, głównymi celami tej formacji są poprawa porządku i wzrost poczucia bezpieczeństwa wśród przedstawicieli lokalnej społeczności.
Aby zapewnić obywatelom większe bezpieczeństwo i zwiększyć skuteczność podejmowanych przez straż interwencji, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowało projekt nowelizacji ustawy o strażach gminnych (z 30 lipca br.). W uzasadnieniu zakładanych zmian podaje się m.in., iż dotyczą one przeciwdziałania drobnej przestępczości, która wzrasta nieustannie od 1994 r. Te pospolite wykroczenia są szczególnie dotkliwe przez wzgląd na ich nagminne występowanie. A to z kolei przekłada się na poczucie bezpieczeństwa obywateli. Zwiększenie aktywności straży gminnych w tym obszarze – zdaniem MSWiA – może mieć istotne znaczenie. Drugim powodem nowelizacji jest konieczność dostosowania rozwiązań legislacyjnych do charakteru pracy strażników, m.in. w zakresie czasu pracy, trzecim zaś – rozwój tej formacji.

Porządek musi być
Na czym przede wszystkim skupiają się działania straży miejskiej? Funkcjonariusze straży z Białegostoku w 2006 r. podejmowali czynności polegające w szczególności na egzekwowaniu zapewnienia czystości i estetycznego wyglądu miejsc publicznych, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, otoczenia instytucji i zakładów pracy oraz posesji komunalnych i prywatnych, estetyki miejsc plakatowania, egzekwowaniu obowiązku prawidłowego parkowania pojazdów oraz usuwania wraków samochodowych pozostawionych na drogach publicznych i w strefach zamieszkania. – Nasza uwaga skierowana była również na ograniczenie degradacji środowiska naturalnego, ze szczególnym uwzględnieniem przeciwdziałania niszczeniu zieleni miejskiej, obiektów przyrodniczych, kompleksów parkowych i leśnych oraz zanieczyszczania wód – mówi Stefan Sochański, komendant straży miejskiej w Białymstoku.
Ochrona środowiska jest jednym z priorytetowych zadań w całym wachlarzu obowiązków, jakie spoczywają na straży miejskiej w Poznaniu. Jest ono wypełniane w ramach działań na rzecz szeroko pojętego bezpieczeństwa, porządku, spokoju, stanu estetycznego i czystości miasta. – W codziennych działaniach strażników ochrona środowiska polegała nie tylko na reagowaniu na wszelkie przejawy celowego bądź bezmyślnego jego dewastowania, ale także na przeciwdziałaniu zjawiskom mogącym mieć wpływ na jego degradację – twierdzi Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy poznańskiej straży miejskiej. – Obok licznych środków represyjnych i prewencyjno-informacyjnych podejmowano także wszelkie możliwe środki prawne, zmierzające do wyegzekwowania od winnych spowodowania szkody przywrócenia do stanu pierwotnego zniszczonych bądź też zaśmieconych przez nich terenów. Realizując to zadanie, funkcjonariusze korzystali ze swych uprawnień wynikających z ustawy o strażach gminnych i w oparciu o przepisy ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, Kodeksu wykroczeń oraz uchwały Rady Miasta Poznania w sprawie szczegółowych zasad utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Poznania. Współdziałano przy tym bądź korzystano ze wsparcia Wydziałów Ochrony Środowiska, Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej oraz Urbanistyki i Architektury Urzędu Miasta, Powiatowego Inspektoratu Budowlanego, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Terenowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, straży leśnej, straży rybackiej i straży pożarnej.
- W ramach naszej pracy ujawnialiśmy i monitorowaliśmy tzw. dzikie wysypiska śmieci – mówi P. Piwecki. – Wykryto ich w ubiegłym roku ponad 450. W 361 przypadkach zwrócono się do Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej o ich uprzątnięcie. 66 wysypisk zlikwidowanych zostało dzięki działaniom strażników, którzy po ustaleniu osób nielegalnie pozbywających się śmieci nakłonili je do ich uprzątnięcia. W ośmiu przypadkach sprawcy nielegalnego pozbywania się odpadów ujęci zostali na gorącym uczynku. Na ustalonych sprawców zaśmiecenia nałożono 16 mandatów karnych oraz sporządzono pięć wniosków o ukaranie do sądu grodzkiego.
Straż miejska w Jeleniej Górze w systemie zarządzania bezpieczeństwem pełni funkcję narzędzia, za pomocą którego samorząd lokalny może w sposób bezpośredni ingerować w standardy porządku publicznego na obszarze gminy. – Pomiędzy prezydentem miasta i komendantem straży miejskiej istnieją więzi służbowe, które gwarantują możliwość bezpośredniego reagowania na pojawiające się zagrożenia – mówi Jerzy Górniak, komendant straży miejskiej w Jeleniej Górze.
W celu realizacji statutowych działań straż miejska systematycznie kontroluje nieruchomości pod względem przestrzegania przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. – Ostatnie lata to codzienna, żmudna praca strażników na rzecz zapewnienia porządku w mieście – mówi Janusz Wiaterek, komendant straży miejskiej w Krakowie. – Funkcjonariusze egzekwowali obowiązek utrzymania czystości, kontrolowali ruch drogowy, podejmowali interwencje w stosunku do osób handlujących w miejscach niedozwolonych, realizowali wiele akcji, m.in. „Nie zajmuj miejsca parkingowego niepełnosprawnym” czy „Zero tolerancji dla alkoholu”.

Z notatnika strażnika
W ubiegłym roku w Toruniu w trakcie pełnienia służb prewencyjno-interwencyjnych, systematycznych kontroli miejsc zagrożonych i realizacji powierzonych zadań strażnicy wylegitymowali ponad 38,6 tys. osób oraz przeprowadzili ok. 32 tys. interwencji. – Na zasadzie powtarzalności, nie tylko pod względem utrzymania czystości i porządku, kontrolowano rejony placówek oświatowych, nieruchomości, targowiska miejskie, cmentarze i miejsca pobytu osób bezdomnych – mówi Wiesław Lewandowski, komendant straży miejskiej w Toruniu.
Jak wynika z raportu za 2006 r., straż miejska w Jeleniej Górze podjęła ogółem 23,7 tys. interwencji, z czego 1718 zakończyło się mandatami na łączną kwotę 167,8 tys. zł. – Nasze codzienne działania dotyczyły patrolowania terenu i informowania właściwych służb o ewentualnym niebezpieczeństwie. Dominowały tu takie zdarzenia jak: uszkodzenia lub kradzieże studzienek telekomunikacyjnych lub kanalizacyjnych, zapadnięte nawierzchnie dróg i ciągów komunikacji pieszej, ulatniający się gaz, uszkodzone lampy oświetleniowe, nawisy lodowe na dachach budynków, kolizje i wypadki drogowe, pożary, obsypujące się elementy elewacji budynków, zwisające konary drzew, rozlane na powierzchni drogi substancje ropopochodne, wypalanie traw, zagrożenia katastrofami budowlanymi, niezabezpieczony kanał ściekowy, wycieki wody z instalacji wodociągowej itp. – mówi komendant Górniak.
Od kilku miesięcy w Zabrzu straż miejska realizuje akcję „Czystość”. W jej ramach patrole kontrolują wyznaczone rejony miasta, sprawdzając sposób wyprowadzania psów i uprzątania pozostawionych przez nie nieczystości, stan czystości parków, skwerów i ulic, prawidłowość parkowania pojazdów oraz okolice placówek oświatowych. Najczęściej stwierdzane nieprawidłowości dotyczą przepełnionych kontenerów na odpady, zanieczyszczonych terenów, dzikich wysypisk śmieci czy dewastacji mienia.
- Nasze działania skupiają się także na wyłapywaniu sprawców nielegalnego plakatowania – mówi Jarosław Rajda, komendant straży miejskiej w Zabrzu. – Ostatnio znów udało nam się przyłapać sprawcę na gorącym uczynku. Nałożyliśmy na niego mandat w wysokości 100 zł oraz nakazaliśmy niezwłoczne usunięcie wszystkich rozklejonych przez niego plakatów.

Czysty Wrocław
Wrocławska straż miejska przyjęła w 2006 r. priorytety działań, mające na celu przeciwdziałanie wszelkim naruszeniom prawa wynikającym z kodeksu wykroczeń, poprawę stanu sanitarnego miasta w oparciu o ustawę o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz przestrzeganie prawa miejscowego. Ponadto położyła nacisk na zapewnienie bezpieczeństwa osób i mienia oraz ład, porządek i spokój publiczny, a także występowała z inicjatywą oraz propozycjami współpracy do różnych instytucji odpowiedzialnych za czystość i porządek miejsc ogólnodostępnych. Prowadzone akcje „Czyste Miasto – Rynek i okolice” oraz „Plakat” miały na celu poprawę estetyki całego miasta oraz walkę z brudem i zalewającymi miasto dzikimi wysypiskami, ze szczególnym uwzględnieniem centrum, które stanowi wizytówkę Wrocławia. – Duże znaczenie dla tych działań mają patrole ekologiczne oraz strażnicy osiedlowi – twierdzi Jacek Kafel, p.o. komendanta straży miejskiej we Wrocławiu. – Identyfikują oni dzikie wysypiska śmieci oraz prowadzą kontrole posesji pod kątem przestrzegania ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach, ścigają i ujawniają sprawców niszczenia zieleni, w szczególności nielegalnej wycinki drzew, kontrolują gospodarkę wodno-ściekową (z naciskiem na nieprawidłowe usuwanie ścieków), a także prowadzą działania kontrolne związane z przeciwdziałaniem zagrożeniom pożarowym, spowodowanym wypalaniem traw, liści czy gałęzi. Zadania z zakresu ochrony środowiska wykonują – rzecz jasna – również pozostali strażnicy. Dotyczy to m.in. problemu niszczenia drzew, krzewów, kwiatów czy trawników, szczególnie przez kierujących pojazdami, czy też zanieczyszczania miejsc ogólnodostępnych.
W ubiegłym roku we Wrocławiu patrole straży samodzielnie bądź wspólnie z policją, strażą pożarną, pracownikami Wydziału Ochrony Środowiska i Rolnictwa UM, Zarządu Gospodarki Odpadami oraz Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego UM w ramach akcji „Czyste Miasto – Rynek i okolice” przeprowadziły ponad 15 tys. kontroli zarządców terenu oraz osób odpowiedzialnych za utrzymanie czystości i porządku miejsc ogólnodostępnych. W tym zakresie stwierdzono 1775 uchybień. W związku z niedopełnieniem obowiązku ciążącego na osobach odpowiedzialnych za utrzymanie czystości i porządku na terenie miasta funkcjonariusze zastosowali sankcje karne: nałożono 2915 mandatów (274 670 zł), udzielono 4178 pouczeń i skierowano 216 wniosków do sądu.
- Braliśmy również udział w akcji „Plakat”. W jej ramach patrole przeprowadziły ponad 5,5 tys. kontroli miejsc publicznych, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej pod kątem estetycznego wyglądu oraz utrzymania porządku i czystości w tych miejscach – mówi J. Kafel. – W związku z niedopełnieniem tego obowiązku oraz zaniechaniem doprowadzenia terenów będących we władaniu zarządców do stanu niebudzącego zastrzeżeń funkcjonariusze zastosowali sankcje karne. Ponadto skierowano 41 pism do zarządców. W wyniku tych działań uprzątnięto 1226 miejsc z plakatów, ogłoszeń, ulotek itp.

Codzienna praca
Z nielegalnym plakatowaniem i z grafficiarzami walczy również krakowska formacja. – Praca rejonowych strażników zaczyna przynosić widoczne efekty. Przede wszystkim dbają oni o czystość i estetykę rejonu, za który są odpowiedzialni – mówi komendant J. Wiaterek. – To dzięki regularnym kontaktom z zarządcami nieruchomości udało się doprowadzić do usunięcia 445 graffiti. Strażnicy na wielu osiedlach zmobilizowali także osoby sprzątające do usuwania szpecących ogłoszeń i reklam naklejanych w miejscach niedozwolonych. Zamiast tego namawiali zarządców terenów do stawiania tablic, gdzie legalnie będzie można umieścić ogłoszenia.
Z podobnym problemem boryka się również straż miejska w Rumi. – Po kilku miesiącach obserwacji udało się nam przyłapać na gorącym uczynku sprawcę rozklejania ogłoszeń na latarniach, znakach drogowych, skrzynkach energetycznych i innych miejscach pożytku publicznego – mówi z satysfakcją Roman Świrski, komendant straży miejskiej w Rumi. – Był on już karany mandatami za podobne wykroczenia, których, niestety, nie płacił. W tym wypadku skierowaliśmy sprawę do sądu i „plakaciarz” został ukarany. Nasza straż miejska wystąpiła też do sądu z wnioskiem o nawiązkę na rzecz Urzędu Miasta Rumi w wysokości 1500 zł i sąd tę nawiązką zasądził. Kwota ta będzie przeznaczona na mycie znaków drogowych z naklejonych nielegalnie ogłoszeń.
W ubiegłym roku funkcjonariusze straży w Białymstoku podjęli ogółem 9316 interwencji, w wyniku których blisko 3,7 tys. osób ukarano grzywną nałożoną w drodze mandatu karnego (na kwotę 376 840 zł). Karano przede wszystkim za wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji, spożywanie napojów alkoholowych w miejscach zabronionych, niszczenie zieleni, zanieczyszczanie miejsc ogólnodostępnych, brak czystości i porządku na nieruchomościach oraz wyprowadzanie psów bez smyczy i kagańca. – O zanieczyszczeniach nieruchomości komunalnych dotychczas niezagospodarowanych informowano notatkami służbowymi (w 225 przypadkach) i telefonicznie (w 199 przypadkach) Wydział Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej UM w Białymstoku – mówi komendant S. Sochański. – W związku z potrzebą usunięcia z pasa drogowego martwych zwierząt funkcjonariusze w ubiegłym roku w 83 przypadkach powiadamiali o tych faktach odpowiedzialną za to firmę. W 54 wypadkach informowali wyspecjalizowaną firmę o potrzebie usunięcia padłych ptaków. Do Schroniska dla Zwierząt strażnicy przekazali 227 informacji o potrzebie odłowu bezdomnych zwierząt. Ponadto wspólnie ze Schroniskiem i w porozumieniu z administracjami osiedli mieszkaniowych zorganizowano 75 odłowów psów. Byli oni potrzebni w tych akcjach, bowiem w wielu przypadkach bezpośrednio po odłowie rzekomo bezpańskich psów zgłaszali się ich właściciele z żądaniem wydania zwierzęcia. Zaś takie sytuacje są wykroczeniem w świetle obowiązujących aktualnie przepisów i wymagały interwencji strażników.
W 2006 r. dyżurni straży miejskiej w Białymstoku przyjęli blisko 4 tys. zgłoszeń, zarówno od osób prywatnych, jak i od instytucji. – Ich tematyka dotyczyła przede wszystkim niewłaściwego parkowania samochodów, zakłócania ładu i porządku publicznego, handlu w miejscach niedozwolonych oraz handlu alkoholem i papierosami bez polskich znaków akcyzy, bezpańskich psów lub wyprowadzanych bez smyczy i kagańca, zajmowania pasa drogowego na cele niezwiązane z komunikacją i gospodarką drogową bez zgody zarządcy, zanieczyszczenia na posesjach, niszczenia zieleńców, spalania odpadów na powierzchni ziemi oraz spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w parkach – dodaje S. Sochański.
W kategorii utrzymania czystości i porządku na terenie miasta oraz niewykonania obowiązków przez właścicieli nieruchomości strażnicy miejscy we Włocławku ujawnili łącznie 685 wykroczeń. 227 razy wydano polecenia administracyjno-porządkowe, a w 255 przypadkach pouczono niefrasobliwych właścicieli. Ponadto strażnicy nałożyli 48 mandatów i sporządzili 155 wniosków o ukaranie do sądu.
Realizując obowiązki wynikające z Ustawy o zachowaniu czystości i porządku w gminach, gdańscy strażnicy podjęli w roku bieżącym 938 interwencji (stan na dzień 30 czerwca br.). 553 osoby zostały pouczone, wystawionych zostało 348 mandatów karnych, 27 wezwań mandatowych oraz sporządzono 10 wniosków do sądu grodzkiego.
Funkcjonariusze z Bytomia, w związku z prowadzonymi działaniami mającymi na celu identyfikację skali problemów w zakresie zachowania czystości miasta, stwierdzili, że stan techniczny wielu kontenerów na odpady budzi poważne zastrzeżenia. Dlatego straż miejska przeprowadziła wśród zarządców nieruchomości i mieszkańców akcję informacyjną. Przyniosła ona pozytywne efekty – nie tylko poprawił się stan pojemników, ale także ich otoczenie jest utrzymywane w należytym porządku.
Dodatkowo patrole kontrolują wyznaczone rejony miasta, które mogą być miejscami powstawania dzikich wysypisk śmieci. Funkcjonariusze przyłapali na gorącym uczynku człowieka, który w miejscu niedozwolonym wysypywał gruz. Ukarano go mandatem oraz zobowiązano do przedstawienia rachunku poświadczającego legalną utylizację odpadów.
Działania straży miejskiej burzą krążące w społeczeństwie mity o nadmiarze stosowanych przez tę formację środków represyjnych. W rzeczywistości, w trakcie pełnienia służby, strażnicy starają się dbać o porządek i bezpieczeństwo w naszych miastach i gminach, będąc otwartymi na drugiego człowieka.

Katarzyna Terek