Nowe przepisy mogą spowodować, że do kontroli spółki uprawnionych może być nawet kilkuset radnych różnych samorządów.

Temat kontroli ze strony organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego (rad gmin, rad powiatów, sejmików województw), ich komisji (w szczególności komisji rewizyjnej) oraz poszczególnych radnych regularnie powraca w dyskusjach samorządowych. Przyczynkiem do nich są z reguły kolejne wybory samorządowe i chęć zmierzenia się przez nowych radnych z tym zagadnieniem, a także zmiany ustawodawstwa w tym zakresie. Najnowsze zmiany zostały uchwalone przez Sejm wraz ze zmianami w Kodeksie wyborczym.

Kontrola tylko wójta?

Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym (analogiczne przepisy zostały zamieszczone w dwóch pozostałych ustrojowych ustawach samorządowych), rada gminy kontroluje działalność wójta, gminnych jednostek organizacyjnych oraz jednostek pomocniczych gminy. W tym celu powołuje komisję rewizyjną, która była dotychczas jedyną komisją o charakterze obligatoryjnym na gruncie ustrojowych ustaw samorządowych. W jej skład wchodzą radni, w tym przedstawiciele wszystkich klubów, z wyjątkiem radnych pełniących funkcje przewodniczącego i wiceprzewodniczącego rady. Zagadnieniem spornym pozostaje precyzyjne określenie zakresu pojęcia „gminna jednostka organizacyjna”, użytego dla określenia zakresu podmiotowego działalności komisji rewizyjnej.

Problem ten sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, czy spółki z udziałem jednostek samorządu terytorialnego mieszczą się w zakresie tego pojęcia, a w konsekwencji czy mogą być kontrolowane przez komisję rewizyjną. W doktrynie i...