Droga wdrażania projektów infrastrukturalnych w zakresie gospodarki wodno-ściekowej jest długa i kręta, a problemy proceduralne towarzyszące każdej fazie realizacyjnej – liczne. Jednak odpowiednio przygotowany i wykształcony beneficjent potrafi im zaradzić. Uruchomiona pod koniec lat 70. przemyska oczyszczalnia ścieków nie spełniała norm krajowych ani unijnych w zakresie parametrów odprowadzanych ścieków, w tym związków biogennych (azot, fosfor). Zaplanować inwestycję Małgorzata Ossowska, kierownik Jednostki Realizującej Projekt w przemyskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji (PWiK), wyjaśnia, że urządzenia techniczne na oczyszczalni były już bardzo wyeksploatowane i energochłonne, a stosowana technologia unieszkodliwiania osadów pościekowych – niezgodna z obowiązującym prawem. Konsekwencją tego była m.in. emisja uciążliwych dla mieszkańców doliny rzeki San poniżej Przemyśla odorów. Zatem głównym celem inwestycji jest dostosowanie parametrów odprowadzanych ścieków do obowiązujących norm unijnych oraz uporządkowanie gospodarki osadowej. Projekt został początkowo podzielony na cztery kontrakty, jednak zmiana profilu produkcji przemyskiego Zakładu Płyt Pilśniowych spowodowała rozdzielenie Kontraktu nr 2 na dwa osobne zadania (z jednego jednak zrezygnowano). W marcu 1999 r. Zarząd PWiK w imieniu gminy Przemyśl złożył do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wniosek o przyznanie dotacji z funduszu ISPA na realizację projektu pn. „Modernizacja oczyszczalni ścieków w Przemyślu”. – W przypadku naszego projektu, tak jak wielu innych zadań realizowanych w ramach funduszu ISPA, najdłuższym i...