Holandia to kraj, który powstał dzięki wodzie i w kontakcie z nią się rozwinął. Dziś cały świat czerpie przykład z holenderskich doświadczeń. Pomaga w tym Netherland Water Partnership, powołane przez rząd partnerstwo publiczno-prywatne. Z Edytą Wiśniewską z NWP rozmawia Kalina Olejniczak.

Holandia jako kraj została zbudowana na wodzie. Holenderskie miasta od setek lat umiejętnie ją wykorzystywały i wykorzystują. Czy można powiedzieć, że strach przed żywiołem został przekuty w twórcze projekty?  Faktycznie, początki Niderlandów to miasta zlokalizowane przy deltach największych rzek w Europie – Renu, Mozy i Skaldy. Delta jest bardzo urodzajnym obszarem, ale z drugiej strony niezwykle niebezpiecznym. Na przestrzeni dziejów, bo już od X wieku, Niderlandy (nazwa kraju – Nederland – wywodzi się od położenia poniżej poziomu morza) musiały sobie radzić z wyzwaniem, jak się rozwijać jako kraj, czyli przede wszystkim jak zwiększać jego obszar, „wyrywać” teren od morza i jezior. Przez to metodą prób i błędów rozwijała się technologia i wiedza.  Na tym doświadczeniu wyrosły też pierwsze demokratyczne struktury w Europie, czyli holenderskie, powstałe w XIII wieku, pierwsze zarządy gospodarki wodnej. Były one wybierane bezpośrednio w trybie demokratycznym, a ich zadaniem było zarządzanie polderami.  Na niedużym terenie, bo Holandia ma 41,5 tys. km2, podobnie jak obszar województwa pomorskiego, jest duże zagęszczenie ludności....