Ukształtowana w 1998 r. struktura Inspekcji Ochrony Środowiska (IOŚ) w zasadzie w niezmienionej formule funkcjonuje do dziś. Ponad 10-letnie doświadczenia w funkcjonowaniu IOŚ jako rządowej administracji zespolonej, w konfrontacji z jej nowymi obowiązkami wynikającymi przede wszystkim z członkostwa Polski w UE, wskazują, że organizacja Inspekcji w obecnym jej kształcie jest nieefektywna i powinna zostać zmodyfikowana pod kątem zracjonalizowania jej struktury i wypracowania nowego systemu finansowania.

Jesienią 2007 r. po wycofaniu z laski marszałkowskiej rządowego projektu ustawy o Agencji Ochrony Środowiska Maciej Nowicki, były minister środowiska, zapowiadał kontynuowanie prac nad reformą IOŚ. Minęły już ponad dwa lata rządów nowej ekipy, ale nowego projektu ustawy w szufladzie nie było. Patrząc na średni czas procesu legislacyjnego w Polsce (około dwóch lat), można postawić śmiałą tezę, że żadnej znaczącej reformy inspekcji za rządów obecnej koalicji już nie będzie. Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska oraz ustawy o służbie cywilnej, zamieszczony na stronie internetowej Ministerstwa Środowiska, nie jest żadną rewolucją. W uzasadnieniu projektu można przeczytać, że zaproponowane zmiany są jedynie formalnoprawne i mają charakter organizacyjny oraz funkcjonalny.   Od wszystkiego to do niczego? Nie twierdzę, że Agencja wraz z nadanymi jej uprawnieniami typu posiadanie broni, działania operacyjne i możliwość stosowania siły fizycznej byłaby panaceum na...