Według definicji sukces to: „działanie na najwyższym poziomie możliwości, w kierunku spełnienia marzeń i pragnień przy jednoczesnym zachowaniu równowagi pomiędzy wszystkimi płaszczyznami życia”(Wikipedia).

Już za nami Walne Zgromadzenie Członków Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie”, zakończyły się też Międzynarodowe Targi Maszyn i Urządzeń dla Wodociągów i Kanalizacji. Nadszedł więc czas na kilka refleksji i podsumowanie. Przede wszystkim – łatwo nie było. Izba to ogromna organizacja, a oczekiwania jej członków wobec wybranych władz są niemałe. Izba jest tworem demokratycznym, a demokracja nie jest najdoskonalszym ustrojem, choć, parafrazując Churchilla, nikt lepszego nie wymyślił. Tak więc decyzje o kierunkach rozwoju i działań Izby podejmowane są podczas Walnego Zgromadzenia. Zgodnie z zasadami demokracji, większością głosów przyjęto sprawozdania i roczne plany. Pierwszą „koleiną” okazała się dyskusja o proponowanych zmianach w Statucie IGWP. Jedni zmian w ogóle nie chcieli, inni tak, ale mieli swoje oczekiwania. Izba zrzesza przedsiębiorstwa duże, średnie i małe. Każdy zakład wodociągowy, zgodnie z nadal obowiązującym Statutem, ma jeden głos. Przedsiębiorstw dużych jest kilkanaście, choć to one mają największy potencjał, a zatem i duże ambicje, chciałyby więc mieć adekwatne uprawnienia i wpływ na działanie Izby i jej władze. Te dążenia nie podobają się pozostałym. I to okazało się pierwszym problemem. Rada Izby w jej obecnym i historycznym...