Tempo prac legislacyjnych nie sprzyja kompleksowemu rozwiązywaniu wszystkich spowodowanych epidemią problemów, z którymi mierzą lub będą mierzyć się uczestnicy rynku energii, w tym wytwórcy energii z OZE. Na szczęście, niedopatrzenia są stosunkowo szybko uzupełniane, a tarcza antykryzysowa 2.0 dodała to, co tarcza 1.0 pominęła.

Zagadnienie umów o przyłączenie w branży OZE można uznać za newralgiczne. Z jednej strony art. 7 ust. 1 Prawa energetycznego wprowadza zasadę pierwszeństwa w przyłączeniu do sieci instalacji OZE. Z drugiej – na rynku cały czas mamy do czynienia ze zjawiskiem blokowania mocy przyłączeniowych przez wirtualne inwestycje.

Zjawisku blokowania mocy usilnie przeciwdziała ustawodawca, m.in. za pomocą art. 7 ust. 2a Prawa energetycznego. Zgodnie z tym przepisem, umowa o przyłączenie instalacji OZE ma stanowić, że niedotrzymanie terminu dostarczenia po raz pierwszy do sieci energii wytworzonej w takiej instalacji jest podstawą wypowiedzenia umowy o przyłączenie. Jednocześnie przepis ten ogranicza swobodę ustalenia długości terminu dostarczenia – może on wynosić maksymalnie 48 miesięcy (z wyłączeniem elektrowni wiatrowych na morzu, dla których termin jest dłuższy).

Konsekwencją spowodowanego epidemią zaburzenia harmonogramu realizacji inwestycji w OZE może być zatem przekroczenie terminu na dostarczenie energii i zaktualizowanie się ryzyka wypowiedzenia przez przedsiębiorstwo energetyczne umowy o przyłączenie.

Uczestników systemów wsparcia (aukcyjnego, Feed-in Tariff oraz Feed-in Premium) wiążą również inne...