W lipcowym numerze „Przeglądu Komunalnego” opublikowany został felieton Radosława Gawlika „Nie chcemy żywności z GMO”, wyrażający obawę przed opanowaniem polskiego rynku przez żywność genetycznie modyfikowaną. Do redakcji wpłynął polemiczny list od prof. dr. hab. Tomasza Twardowskiego, który prezentujemy poniżej.

Termin żywność GM oznacza żywność genetycznie zmodyfikowaną, zawierającą elementy organizmów genetycznie zmodyfikowanych albo otrzymaną z zastosowaniem technik inżynierii genetycznej. Często stosowane są również terminy mniej precyzyjne, takie jak żywność nowatorska (ang. novel), czy zdecydowanie pejoratywne, np. żywność Frankensteina. Do 70% artykułów żywnościowych obecnie dostępnych na rynku zawiera jakąś (choćby minimalną) frakcję produktów nowoczesnej biotechnologii. Jednakże tylko nie więcej niż jedna trzecia konsumentów wie o tym, a znacznie mniejszy ich odsetek rozumie, co to znaczy.
W 2003 r. łączny areał uprawianych komercyjnie roślin transgenicznych wyniósł 67,7 mln ha. Jest to kolejny rok wzrostu powierzchni uprawy tych roślin (o ponad 10%). Co ważniejsze, już 18 krajów uprawia genetycznie zmodyfikowane rośliny na skalę przemysłową rękoma ponad 7 mln rolników. Polska (tak jak inne kraje UE) jest konsumentem GMO, ale nie producentem, nie wytwarzamy dochodu i nie stwarzamy nowyc...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?