W ostatnich latach obserwuje się coraz większe zainteresowanie uprawą ślazowca pensylwańskiego (Sida heramaphrodita) jako źródła doskonałej biomasy. Z roślin ślazowca uzyskuje się bardzo zadawalającą ilość biomasy o wysokiej jakości, która pozwala na produkcję zrębków, pelletu czy brykietów.

Wielkość uzyskiwanego plonu ślazowca szybko rekompensuje stosunkowo wysokie nakłady związane z założeniem plantacji, wynikające ze słabych wschodów roślin oraz konieczności produkcji rozsady do nasadzeń.
W wielu publikacjach opisujących niewątpliwe zalety tej rośliny jako szczególnie korzystną cechę wymienia się jej odporność na choroby. Niestety, trudno się z takim stwierdzeniem zgodzić. Wprowadzenie nowego gatunku do uprawy zawsze wiąże się z ryzykiem pojawienia się patogenów typowych dla danej rośliny. Bardzo często nasze rodzime gatunki polifagicznych patogenów „dostosowują” się do nowego gospodarza, powodując znaczne straty w jego uprawie.
Już ponad 15 lat temu, gdy powadzono próby introdukcji ślazowca jako źródła paszy, stwierdzono na nim objawy zgnilizny twardzikowej. Obecnie na wielu plantacjach choroba ta stanowi najpoważniejszy problem. Obserwowano uprawy ślazowca, gdzie ponad 20% pędów roślin wykazywało objawy tej choroby. Sprawcą zgnilizny twardzikowej jest grzyb Sclerotnia sclerotiorum, pospolicie występujący na wielu roślinach uprawnych (np. rzepak, mak, tytoń, fasola, pomidor, marchew, pietruszka, buraki, sałata). Ponieważ S. scelrotiorum jest patogenem polifagicznym, dlatego należy unikać zakładania plantacji na polach, na których uprawiane były rośliny szczególnie narażone na porażenie przez tego grzyba. Uważa się, że najkorzystniejszym przedplonem dla ślazowca są zboża.

Fot. 1. Zamierające rośliny ślazowca pensylwańskiego porażonego przez S. sclerotiorum

Pierwsze objawy choroby
Pierwsze obawy porażenia przez S. sclerotiorum pojawiają na młodych roślinach w fazie ok. 2-6 liści właściwych. Ale prawdopodobnie grzyb ten jest również odpowiedzialny za zgorzel przedwschodową siewek ślazowca. Na porażonych roślinach początkowo żółkną dolne liście. Potem rośliny więdną i zamierają (fot. 1). Na dolnych częściach łodyg (szczególnie na szyjkach korzeniowych) widoczne są fioletowo-brunatne plamy, stopniowo obejmujące cały obwód łodygi. Objawy morfologicznie są bardzo podobne do porażenia przez S. sclerotiorum szyjek korzeniowych roślin rzepaku. Na powierzchni porażonych pędów i w ich wnętrzu powstają czarne, nieregularne lub wydłużone i cylindryczne sklerocja grzyba o wielkości ok. 2-10 mm (fot. 2) Wewnątrz łodyg pojawia się biała, watowata grzybnia.
W przypadku młodych roślin choroba może doprowadzić do ich śmierci. Natomiast starsze rośliny dzięki bardzo dużej dynamice wzrostu nadal rosną, ale wiele pędów w danej karpie ulega porażeniu. Zaatakowane przez patogen pędy są niższe od łodyg zdrowych niemal o 1/3 długości. Wpływa to na spadek uzyskanego plonu.

Fot.2. Sklerocja grzyba wewnątrz porażonego pędu ślazowca

Źródłem infekcji może być grzybnia bytującą saprofitycznie w glebie lub kiełkująca z nagromadzonych w glebie sklerocji, a te w glebie mogą przetrwać ponad trzy lata. Infekcji sprzyjają uszkodzenia mechaniczne roślin powstałe w czasie pielęgnacji (np. odchwaszczania) lub spowodowane żerowaniem szkodników. Wydaje się, że największe znaczenie w rozprzestrzenianiu się tej choroby mają zarodniki workowe. Powstają one w brunatnych miseczkowatych owocnikach grzyba, które kiełkują ze sklerocji lub z porażonych fragmentów łodyg (fot. 3) Miseczki osadzone są na nitkowatej nóżce o długości od kilku mm do 3 cm. Zarodniki workowe mogą powstawać niemal w ciągu całego okresu wegetacji, a nawet, tak jak to miało miejsce w tym roku, zimą. Rozprzestrzeniają się wraz z kroplami deszczu i wiatrem. W zwartym łanie ślazowca powstają szczególnie korzystne warunki do infekcji i rozwoju sprawcy zgnilizny twardzikowej. Wysoka wilgotność i temperatura 5-25oC sprzyja wytwarzaniu zarodników workowych, infekcji i rozwojowi choroby. Dodatkowo owocniki grzyba są częściej i szybciej wytwarzane ze sklerocji, które pozostają na powierzchni gleby. W cyklu produkcyjnym biomasy ścina się zimą zaschnięte pędy, pozostawiając ich dolne części na polu. Porażone resztki pożniwne stanowią już od wczesnej wiosny źródło zakażenia dla nowych łodyg. Dlatego należy jak najniżej ścinać pędy, a pozostałe resztki, o ile to możliwe, usuwać z plantacji.

Fot.3. Miseczkowate owocniki grzyba

Nie tylko zgnilizna
Zgnilizna twardzikowa nie jest jedyną chorobą roślin ślazowca pensylwańskiego. Na liściach tej rośliny obserwowane są liczne plamistości. Na liściach powstają jasnobrązowe lub brunatno-czarne, niekiedy strefowane plamy (fot. 4). Sprawcami tych plamistości są grzyby z rodzajów Colletotrichum, Phoma i Borytis. We wszystkich przypadkach porażenie prowadzi do opadziny liści. Nie znamy szkodliwości i wpływu porażenia przez te patogeny na plon uzyskiwanej biomasy. Można jednak przypuszczać, że plamistości powodujące przedwczesną defoliację pędów prowadzą do ograniczenia powierzchni asymilacji, a tym samym wpływają na ograniczenie wzrostu pędów. Na szczególną uwagę zasługuje grzyb Colletotrichum sp. sprawca antraknoz wielu roślin uprawnych (np. antraknoza łubinu). Z doniesień zagranicznych wynika, że niektóre izolaty tego grzyba są wykorzystywane jako bioherbicydy do zwalczania chwastów blisko spokrewnionych ze ślazowcem pensylwańskim. Jeżeli spostrzeżenia te zostaną potwierdzone, możemy borykać się również z poważną chorobą doprowadzającą do defoliacji roślin.

Fot.4. Plamistości spowodowane porażeniem przez patogeniczne grzyby na liściach ślazowca pensylwańskiego

Kolejnymi grzybami, które potencjalnie mogą stanowić zagrożenie dla plantacji ślazowca, są grzyby z rodzaju Fusarium. Grzyby te zasiedlają wszystkie organy roślin ślazowca, lecz niezidentyfikowano (jak dotąd) objawów chorobowych, które mogą towarzyszyć rozwojowi tych grzybów. Istnieje jednak przypuszczenie, że obecność na plantacji normalnie rozwijających się roślin ślazowca o żółtym zabarwieniu może być spowodowane infekcją szyjek korzeniowych i pędów przez grzyb Fusarium solani. Gatunek ten był najczęściej izolowany z szyjek korzeniowych żółtych roślin. Były na nich widoczne również niewielkie zbrunatnienia skórki okrywającej łodygę. Spostrzeżenia te wymagają jednak potwierdzenia w dalszych badaniach.
Obecnie w Instytucie Ochrony Roślin w Poznaniu prowadzone są badania nad różnymi możliwościami ochrony ślazowca, w tym także nad opracowaniem programu chemicznej ochrony. Opracowywany jest również odpowiedni dobór metod ochrony zarówno przed szkodnikami, chorobami, jak i chwastami.

Źródła
  1. Borkowska H., Styk B.: Ślazowiec pensylwański (Sida hermaphrodita Rusby). Uprawa i wykorzystanie. WAR. Lublin 2006.
  2. Łacicowa B., Kicana I.: Zgnilizna twardzikowa – groźna choroba sidy. „Ochrona Roślin” 10/1990.


dr Dorota Remlein-Starosta
Instytut Ochrony Roślin w Poznaniu