Wydawać by się mogło, że tereny podmiejskie są na tyle zmienione przez człowieka, że nie ma tam nic ciekawego do zobaczenia – wyjeżdżamy i pierwsze, co widzimy, to obce nawłocie i czeremchę amerykańską powoli rozrastające się na nieużytkach… Warto jednak stanąć na granicy zabudowy, skierować wzrok na nieużytki czy też na ścianę lasu. Sprawne oko dostrzeże od razu towarzyszącą tym miejscom dynamikę. Samosiew goni samosiew, kolejne szybko rosnące drzewa i krzewy pojawiają jedne za drugimi. Za nimi naprawdę powoli i bez pośpiechu rosną te gatunki, które mają dużo czasu. Sukcesja niczym spektakl teatralny – każdy wie, kiedy się pojawić na scenie i zejść, aby zrobić miejsce dla innych aktorów. Wszystko chodzi prawie jak w zegarku, gdyby nie pojawiające się też gatunki inwazyjne, lecz nie o nich dzisiaj. Skupmy się na gatunkach pionierskich.

Gatunki pionierskie

Za drzewa i krzewy pionierskie uważa się te, które jako pierwsze zasiedlają dany obszar, tak aby stworzyć odpowiednie warunki wzrostu dla kolejnych gatunków, które w przyszłości je zastąpią. Ich specjalnością jest to, że mają możliwość wzrostu w często niekorzystnych warunkach – na wyeksponowanych stanowiskach czy też na glebach ubogich i suchych. Drzewami, które jako pierwsze przychodzą nam do głowy, gdy mówimy o gatunkach pionierskich, są: brzoza brodawkowata (Betula pendula) oraz topola osika (Populus tremula). Obie charakteryzują się małymi wymaganiami siedliskowymi, ...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?