Tematyka ekonomiczna gospodarki odpadami komunalnymi z trudem przebija się w dyskusji nad sensem rozwiązań technologicznych stosowanych w tym zakresie w kraju. Stosowanie zasad ekonomii przypomina proces dawkowania gorzkiego lekarstwa. Niby wiadomo, że konieczne i pomocne, ale jeżeli można opóźnić jego zażywanie, to dlaczego nie?

Dzieje się tak nie dlatego, że ekonomika gospodarki komunalnej jest mało istotna lub niezrozumiała. Świadczy o tym chociażby temperatura dyskusji wokół maksymalnej stawki za odbiór i zagospodarowanie odpadów, prowadzona przez komisje sejmowe i administrację rządową przy okazji kolejnej nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Nie milkną także spory w samorządach nad kwestią zmian wysokości stawek opłat: obniżać je czy podwyższać? I co jest ważniejsze ? rachunek ekonomiczny czy interes polityczny? Być może niedawna dyskusja nad kosztami funkcjonowania spalarni odpadów wywoła ożywczy ferment i pozwoli spojrzeć społecznościom i samorządom na zagadnienie zagospodarowania odpadów z perspektywy: na co nas stać? Szczególnie dotyczy to samorządów rozważających budowę spalarni jako kluczowego elementu lokalnego systemu gospodarki odpadami komunalnymi, radykalnie zwiększającego szansę na spełnienie kryteriów ekologicznych i uniknięcie kar za ich niedotrzymanie. Gra idzie o wysoką stawkę.

Czy można spalać taniej?

Przysłowiowym kamyczkiem wrzuconym do ogródka są dyskusje...

Plus

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?

Wykup dostęp — 5,00 zł
Płatności obsługują: PayU BLIK

Masz już dostęp do tego artykułu?

Podaj adres e-mail użyty przy zakupie — wyślemy Ci nowy link dostępu.