O reformie systemu gospodarowania odpadami zazwyczaj rozmawia się, patrząc na tę problematykę przez pryzmat miast. Rzadziej głos zabierają osoby, których optyka skupia się na gminach wiejskich. Jeden z nielicznych wyjątków w tym zakresie stanowiła debata pt. „Organizacja odbioru odpadów w gminach wiejskich”, która odbyła się 5 czerwca br. w Warszawie. Podczas tego spotkania, którego organizatorem była Fundacja Wspierania Wsi, dyskutowano o szansach i zagrożeniach związanych z rewolucją odpadową, zgłaszano też postulaty i rekomendacje.
Do udziału w debacie zaproszono przedstawicieli Sejmu, Ministerstwa Środowiska, organizacji pozarządowych oraz ekspertów, w tym ze świata nauki. Najważniejszymi uczestnikami byli jednak ci, którzy na co dzień borykają się z wdrażaniem reformy, a więc samorządowcy. Co ciekawe, obecni byli także reprezentanci gmin, które już z początkiem bieżącego roku wprowadziły nowy system.
Dyskusje rozpoczęto od omówienia korzyści, jakie zebrani widzą we wprowadzeniu nowego systemu. Padło mnóstwo argumentów, które można by zamknąć w stwierdzeniu, że na zmianie systemu skorzysta środowisko i ludzie, a gminy będą czystsze. Podkreślano bowiem, że nastąpi budowa powszechnego i szczelnego systemu zarządzania odpadami komunalnymi, który obejmie wszystkich mieszkańców. Pozwoli to na realizację celów zawartych w przepisach Unii Europejskiej, a tym samym na uniknięcie grożących nam kar. Stwierdzono też, że odgórna regulacja pomaga działać samorządom, zdejmując z nich konieczność podjęcia decyzji dotyczących zmian w gospodarowaniu odpadami na terenie gminy.
Wskazano jednak także na problemy, z jakimi można mieć do czynienia podczas wdrażania reformy. Jednym z głównych jest brak wiedzy, jak wprowadzić nowy system. Kolejna bariera to fakt, że nie ma skąd oczekiwać
wsparcia przy konstruowaniu specyfikacji istotnych warunków zamówienia (SIWZ) niezbędnych dla przeprowadzenia przetargów na odbiór odpadów. Podkreślano, że w małych gminach trudno o odpowiednio przygotowaną kadrę, a przygotowanie SIWZ-u przez zewnętrznych ekspertów może być zbyt kosztowne. Kłopotliwe będzie również „uzbrojenie” urzędów w odpowiednie narzędzia informatyczne i integracja istniejących baz danych. Jako barierę wskazywano także na brak środków w pierwszym okresie działania systemu, co może grozić m.in. utratą płynności finansowej. Wiele uwagi poświęcono też kwestiom weryfikacji danych i egzekucji opłat.
Problemów podnoszonych przez uczestników było więcej, a wymiana poglądów, zwłaszcza na linii Ministerstwo Środowiska – samorząd, bywała nawet burzliwa. By jednak szybko zbudować efektywny system gospodarowania odpadami komunalnymi, takie dyskusje wydają się niezbędne. Nawet, jeśli momentami przebiegać będą w gorącej atmosferze, najważniejsze jest, by w końcu znaleźć wspólny mianownik, który pozwoli wykonać krok w przód. Temu właśnie mają służyć tego typu spotkania.
(ps)