W ostatnim czasie, w związku z opracowywaniem przez resort gospodarki projektu rozporządzenia w sprawie wymagań jakościowych dla biokomponentów, metod badań jakości biokomponentów oraz sposobu pobierania próbek biokomponentów, podjęto próbę opracowania wymagań jakościowych dla węglowodorów syntetycznych.
Zdefiniowano je w ustawie o biokomponentach i biopaliwach ciekłych z 25 sierpnia 2006 r. jako biokomponenty (art. 2 pkt. 1 ust. 3), które mogą być pozyskiwane (zgodnie z uzasadnieniem do projektu rozporządzenia) w procesie syntezy (surowcem jest w 100% biomasa) lub hydrokonwersji kwasów tłuszczowych roślinnych i zwierzęcych (surowcem są oleje roślinne pochodzące z przetwórstwa rolno-spożywczego oraz łój wołowy i smalec wieprzowy z przemysłu tłuszczowego).
Tak rozumiane węglowodory syntetyczne mogą być komponowane z olejem napędowym lub z estrem metylowym, tworząc paliwo lub biopaliwo ciekłe, przeznaczone do stosowania w pojazdach, ciągnikach rolniczych oraz maszynach nieporuszających się po drogach, wyposażonych w silniki z zapłonem samoczynnym.
Zdaniem autorów rozporządzenia „[…] wprowadzenie wymagań jakościowych dla nowego rodzaju biokomponentu przyczyni się do realizacji Narodowego Celu Wskaźnikowego (NCW) poprzez poszerzenie gamy używanych biokomponentów. Dodatkowo będzie miało to wpływ na poprawę bezpieczeństwa energetycznego Polski, zmniejszając uzależnienie od dostaw ropy naftowej z importu”.
Natomiast przy okazji opracowania normy dla węglowodorów syntetycznych rozgorzała dyskusja na temat miejsca współuwodornienia, czyli hydrorafinacji mieszanek komponentów naftowych i olejów roślinnych podczas przerobu ropy naftowej. W praktyce przy odpowiedniej modyfikacji parametrów procesowych i technologicznych typowej instalacji rafineryjnej istnieje możliwość użycia pewnych ilości olejów roślinnych (10 do 30%). Jest to skomplikowany proces chemiczny, dający w efekcie cały zestaw różnego rodzaju produktów: olej napędowy odsiarczony, benzynę stabilizowaną, olej slopowy, gaz wodorowy upustowy, gaz wodorowy niskociśnieniowy (opałowy) i gaz zasiarczony.
Problem z zakwalifikowaniem tak powstałych węglowodorów polega przede wszystkim na tym, że użyte na początku procesu oleje roślinne wchodzą w reakcję na poszczególnych etapach procesu technologicznego rafinacji ropy naftowej i w efekcie, po ostatecznym przetworzeniu we wszystkich produktach wyjściowych uzyskujemy nieznany udział komponentów węglowodorowych pochodzenia roślinnego (biomasa).
Natomiast zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym, aby uwzględnić biokomponenty zarówno w celu uzyskania ulgi akcyzowej, jak również rozliczenia obowiązku NCW konieczne jest bardzo dokładne określenie ich zawartości w przedstawionych do rozliczenia paliwach lub biopaliwach.
Obecnie prace nad normą dotyczącą wymagań jakościowych dla węglowodorów syntetycznych prowadzi Europejski Komitet Normalizacyjny (CEN), który powołał specjalną grupę warsztatową. Również w tym przypadku podstawowym założeniem osób zajmujących się normą jest praca nad technologiami wytwarzania syntetycznych węglowodorów lub ich mieszanin, które powstają jedynie ze 100-procentowego wkładu biomasowego.
Zatem mieszanie surowców mineralnych i biomasowych na etapie rafinacji ropy naftowej, jakkolwiek z przyczyn technologicznych jest możliwe i dopuszczalne, uniemożliwia w zasadzie wkalkulowanie tak powstałych węglowodorów w rozliczenia akcyzowe.
 
 
Tomasz Pańczyszyn, KIB