Reklama

ad1a STIHL [09.10-22.10.26]

Stawy w parku Sołackim będą oczyszczone

Stawy w parku Sołackim będą oczyszczone
30.03.2007, o godz. 13:23
czas czytania: około 3 minut
0

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]

Akcja rozpocznie się jesienią i będzie rozłożona na dwa lata. Dzięki niej pozbędziemy się ogromnej półtorametrowej warstwy zalegającego w stawach mułu.
Piękne i zabytkowe stawy w parku Sołackim są tak położone, że przepływająca przez nie rzeczka Bogdanka zostawia w nich niesiony materiał: czasem śmieci, resztki roślin czy piasek z zimowej akcji utrzymania dróg. To wszystko osadza się w stawach, tworząc grube warstwy namułu, które co jakiś czas muszą być usuwane. To powoduje, że zwierzęta żyjące w stawach i wokół nich nie mają łatwego życia. Ciężko tam przetrwać kaczkom i rybom. Wystarczy bowiem, że spadnie mocny deszcz, a ryby zaczynają zdychać. Przy takich opadach muł powoduje, że w wodzie brakuje tlenu, tworzy się tzw. przyducha.

Na przełomie lat 2005 i 2006 ze stawów w parku Sołackim została spuszczona woda, a ich dno poddano mineralizacji, czyli wapnowaniu. Przy tej okazji zostały przeprowadzone badania. W stu miejscach, we wszystkich czterech stawach zmierzono głębokość osadu. Okazało się, że warstwa namułu ma przynajmniej metr głębokości, a w niektórych miejscach nawet półtora metra! – Każdy zbiornik jest zamulony, każdy w inny sposób – zaznacza Piotr Szczepanowski, zastępca dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska poznańskiego magistratu.

W tym roku zbiorniki przejdą gruntowną renowację, której projekt jest już gotowy. Prace rozpoczną się jesienią, ale dokładnie nie wiadomo kiedy, bo będzie to zależało od pogody. – W przyrodzie tak jest. Nie można rolnikowi powiedzieć: zacznij pan żniwa 17 lipca. Rolnik żniwa zacznie, gdy zboże dojrzeje i pozwoli mu na to pogoda. Chcemy rozpocząć odmulanie wtedy, gdy drzewa wejdą już w stadium usypiania – zaznacza Szczepanowski. Prace spowodują bowiem obniżenie lustra wody. A chodzi o to, by wody drzewom nie zabrać w fazie wzrostu, bo uschną.

Odmulanie będzie rozłożone na dwa lata i prowadzone w okresach międzywegetacyjnych, czyli od jesieni do wczesnej wiosny. Żaden ciężki sprzęt nie wjedzie na tak niestabilny grunt, więc namuły będą odprowadzane metodą tzw. refulacji, czyli będą odsysane wraz z wodą. Potem będą wywożone. Ze składowaniem około 30 tys. m sześc. osadów nie będzie kłopotów, bo – jak wykazały szczegółowe badania – nie są toksyczne, a więc nieszkodliwe dla środowiska. Spełniają wszystkie normy unijne. Co więcej, mogą posłużyć jako materiał do użyźnienia gleby w rolnictwie czy do rekultywacji miejskich terenów zielonych. Jednym z pomysłów jest przeznaczenie osadów do stworzenia parku rekreacyjnego przy pobliskich torach Poznańskiego Szybkiego Tramwaju. – Szukamy miejsc położonych najbliżej, bo transport generuje potężne koszty. Jeśli znajdzie się na nie chętny, to służymy – mówi dyrektor Szczepanowski.
Żeby prace mogły się rozpocząć, musi być rozstrzygnięty przetarg. Stanie się to najprawdopodobniej w kwietniu lub maju. Wtedy też będzie wiadomo, ile przedsięwzięcie będzie kosztować.
Ostatni raz tak potężna akcja rekultywacji stawów sołackich została przeprowadzona w 1993 r. Wówczas istniał tylko jeden duży staw. Pozostałe trzy były tak zamulone, że przestały być zbiornikami wody. Wtedy udało się odtworzyć istniejący do dziś historyczny układ z czterema stawami.

Źródło: Gazeta Wyborcza z 14 marca 2007 r.

Tagi:

Kategorie:

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do
css.php
Copyright © 2026