Reklama

ad1a STIHL [09.10-22.10.26]

Toruń kontra dziki

Toruń kontra dziki
01.03.2013, o godz. 10:59
czas czytania: około 3 minut
0

Toruń wypowiada bezkrwawą wojnę dzikom, które od kilku pojawiają się na terenie miasta, szczególnie w peryferyjnych dzielnicach miasta. Zwierzęta będą odławiane i wywożone.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B ECOMONDO [17.09-17.10.26]

Jednocześnie służby miejskie apelują do mieszkańców osiedli na obrzeżu miasta, by nie dokarmiali dzikiej zwierzyny i nie wyrzucali do ogrodów czy na pola resztek żywności, a latem skoszonej trawy i innych roślin.

Od kilku lat na terenie Torunia zdarzają się przypadki pojawiania się dzików w terenie zabudowanym, szczególnie w peryferyjnych dzielnicach miasta: w Kaszczorku, na Skarpie, w okolicach wału wiślanego, a nawet na położonym bliżej centrum Rubinkowie.  Wiele osób się ich boi. Dlatego miasto, w trosce o bezpieczeństwo swych mieszkańców – postanowiło odławiać zwierzęta.

– Dzikich zwierząt, nie tylko dzików, ale i saren, jeleni, lisów, pojawia się coraz więcej. Dla przykładu, w całym ubiegłym roku mieliśmy 19 zgłoszeń, a przez zaledwie dwa miesiące roku 2013 – już 13 – mówi dyrektor Wydziału Środowiska i Zieleni UMT Szczepan Burak. – Związane jest to z przecięciem szlaków migracyjnych przez autostradę. Zwierzeta nie mają po prostu gdzie wędrować, stada się rozrastają i trafiają do miast.

– Nie bez znaczenia jest także to, że mieszkańcy, szczególnie osiedli domów jednorodzinnych, często nieświadomie prowokują podchodzenie zwierząt w bliskie sąsiedztwo miejsc zamieszkania, wyrzucając do śmietników i ogrodów resztki jedzenia, żeby się nie zmarnowały – dodaje Tadeusz Wierzba, dyrektor Wydziału Ochrony Ludności. –  Nawet skoszona trawa czy rośliny ogrodowe, pozostawione na obrzeżach działek zamiast na kompostowniku, zamieniają się w kiszonkę, która przywabia dziki. Raz przyzwyczajone do szukania pokarmu w tym miejscu, będą powracać.

Służby miejskie próbowały już wcześniej poradzić sobie z niechcianymi gośćmi. Gdy tylko zgłaszano, że gdzieś są dziki, na miejsce jechała policja lub straż miejska i sygnałami świetlnymi oraz dźwiękowymi odstraszała zwierzęta. Nie jest to jednak rozwiązanie stałe. Zdarzało się, że dziki po jakimś czasie wracały.

Według informacji uzyskanych od myśliwych z Polskiego Związku Łowieckiego, którzy na wniosek przedstawicieli Urzędu Miasta prowadzą redukcyjny odstrzał dzików w obwodach przylegających do granic Torunia, liczebność dwóch watah to około 40 dzików oraz trzy lochy prowadzące młode. Odłów dzików można prowadzić przez cały rok, z wyłączeniem loch prowadzących młode, które są pod ochroną w okresie od 16 stycznia do 14 sierpnia.

– Miasto znajdzie specjalistyczną firmę, która odłowi i wywiezie zwierzęta do odległych kompleksów leśnych. Ponadto Zarząd Łowiecki zadeklarował, że będzie dokarmiał zwierzęta poza miastem, żeby tam się zadomowiły – mówi Szczepan Burak. – Jednak trzeba powiedzieć jasno, że wszystkich nie da się odłowić. To dzika zwierzyna. Tak samo zresztą jak w innych miastach. We Wrocławiu na przykład odłowiono tylko 20 dzików. Tak, że może się zdarzyć, że jakiś dzik gdzieś się jeszcze pojawi. Toruń jest otoczony lasami, urbanizacja wchodzi w tereny, które są dla zwierząt naturalnym siedliskiem.

źródło: torun.pl

Tagi:

Kategorie:

Udostępnij ten artykuł:

Reklama

Odpady (AD3b) KONTROLE [28.09-19.10.2026]

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

AD1d KONTROLE 10.10-19.10.2026

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do
css.php
Copyright © 2026