Na nadwiślańskich błoniach nad Martówką, Kępie Bazarowej, Bulwarze Filadelfijskim, a także na przepuście na wale przeciwpowodziowym przy ulicy Przybyszewskiego przeprowadzono prace związane z usuwaniem skutków majowej i czerwcowej powodzi.

Straty w wyniku powodzi  na terenach zieleni zagospodarowanych turystycznie oszacowano na kwotę 250 tys. zł. – Już wielu torunian zapomniało, że nasze miasto nawiedziła powódź – mówi Szczepan Burak, dyrektor Wydziału Środowiska i Zieleni. – Dokładnie pamiętają jednak działkowcy oraz zarządzający terenami zieleni, którzy do tej pory walczą z jej skutkami.

Do głównych prac na terenach dotkniętych powodzią należało uprzątniecie powalonych drzew, naprawa zniszczonych alei, nawierzchni oraz małej architektury. Wysprzątany został Bulwar Filadelfijski z naniesionego mułu, śmieci i połamanych gałęzi. Konieczna też była wymiana ziemi we wszystkich obmurowanych kwietnikach między mostami i częściowe nasadzenie roślin wieloletnich. Dwukrotnie demontowano i ustawiano ławki wzdłuż bulwaru oraz uzupełniono zniszczone śmietniczki. Koszt tych prac wyniósł łącznie 28.501 zł.

MTP 300 x 250

W wyniku powodzi zniszczona została również nawierzchnia asfaltowa, zwłaszcza na wysokości przystani AZS, która została naprawiona przez Miejski Zarząd Dróg. Na Kępie Bazarowej usunięto już kilkadziesiąt powalonych przez powódź drzew. Nadal trwają tam prace polegające na odbudowie punktu widokowego. Koszt przedsięwzięcia wyniesie 13 tys. zł.

– Zapraszamy mieszkańców Torunia, aby w najbliższy weekend przyszli nad Martówkę – zachęca Szczepan Burak. – Zrekultywowany został teren, wszystkie urządzenia rekreacyjne zostały oczyszczone, odkażone i ponownie zamontowane. Wymieniony został również piasek na boisku do piłki siatkowej i piasek na plaży. Są nowe siedziska, grille, świeżo zasiana trawa – wylicza Burak. Dyrektor przypomina również, że nie można się kąpać w Martówce, gdyż jest ona wypełniona wodą z powodzi. W weekend nie będzie także mostku, który po opinii Inspektora Nadzoru Budowlanego został rozebrany. Opracowywany jest obecnie projekt nowego mostku, który prawdopodobnie pojawi się na Martówce już w przyszłym roku.

Największą stratą w drzewostanie Torunia są 3 piękne, około 200-letnie dęby, których nie oszczędziła powódź. Zostaną one na błoniach, ale tylko w postaci ławek, siedzisk czy stołów.

źródło: torun.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj