1 / 5

Niski poziom wody to doskonała okazja, aby posprzątać nie tylko odsłonięte brzegi, ale także koryto Wisły. Codzienne sprzątanie bulwarów uzupełnią prace, dzięki którym wyciągnięte z nurtu zostaną stare opony, złom czy kłody drzew. Miasto przeznaczyło na ten cel 300 tys. złotych.

Środki, które miasto przekazało na sprzątanie zostały wykorzystane także na zakup nowych koszy na śmieci przy warszawskich bulwarach i plażach oraz na utrzymanie Służby Brzegowej pomagającej w konserwacji tych miejsc. – Przypomnę, że w ciągu tylko kilku ostatnich lat z brzegów Wisły wywieźliśmy 16 ton śmieci – powiedział w środę na porannym sprzątaniu brzegów Wisły Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy.

Oprócz odpadów, w korycie rzeki można znaleźć jednak także inne przedmioty, w tym o podwyższonej wartości. – Wisła kusi teraz poszukiwaczy skarbów, więc chciałbym przypomnieć, że  jeśli coś znajdziemy, a nie jesteśmy pewni czy to zabytek, należy zgłosić znalezisko do Stołecznego Konserwatora Zabytków – przypomniał Hubert Kowalski, archeolog, który kilka lat temu wydobył z dna Wisły skarby zrabowane przez Szwedów.

Niski poziom Wisły zachęcił warszawiaków do spacerów jej korytem. O bezpieczeństwo nad wodą apelował Jarosław Jóźwiak, zastępca prezydent Warszawy – Jeśli mówimy, że Wisła ma 50 cm to nie znaczy, że taka głębokość jest na całej jej szerokości, także apelujemy, aby nie przechodzić w poprzek rzeki, bowiem na środku nadal jest rwący i głęboki nurt – ostrzegał. Podkreślił, że dostawa i jakość wody pitnej w Warszawie nie jest zagrożona, dalej można ją pić prosto z kranu.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj