Reklama

ad1a greenitaly

Poznań: po co nam GOAP?

Poznań: po co nam GOAP?
17.04.2014, o godz. 8:53
czas czytania: około 2 minut
0

Jest drożej i gorzej – takie słowa padały we wtorek podczas debaty o mocnych i słabych stronach gospodarki odpadami w aglomeracji poznańskiej. Ale gwoli sprawiedliwości wskazywano także na plusy nowego systemu.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]

Jak po blisko roku od chwili rozpoczęcia „rewolucji śmieciowej” wygląda system gospodarki odpadami w gminach zrzeszonych w ZM GOAP? Dlaczego Poznań jest wciąż na etapie przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów, podczas gdy inne miasta dawno już poradziły sobie z tym zadaniem? Jak przekonać mieszkańców do segregacji odpadów? Na te i inne pytania miała odpowiedzieć debata zorganizowana przez redakcję „Przeglądu Komunalnego”. Uczestniczyli w niej przedstawiciele władz gmin należących do Związku Międzygminnego Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej, ekspertów i przedstawicieli firm z branży odpadowej.

Debata pokazała, że sporo emocji budzi kwestia opłat dla mieszkańców, które w przypadku większości z nich są wyższe niż rok temu. – Wcześniej mieszkańcy Pobiedzisk płacili 8 zł od osoby, teraz płacą 12 zł. Z naszego punktu widzenia jest drożej i gorzej, bo śmieci lądują w lasach i rowach – mówił Ireneusz Antkowiak, wiceburmistrz Pobiedzisk. Na wyższe opłaty dla mieszkańców narzekał także Tadeusz Stachowski, prezes spółdzielni mieszkaniowej Osiedle Młodych w Poznaniu. Wśród największych minusów nowego systemu wskazywał problemy ze zbyt rzadkim wywozem odpadów wielkogabarytowych.

Z kolei Michał Dąbrowski, prezes spółki Remondis Sanitech Poznań narzekał na brak kontroli nad systemem zagospodarowania odpadów komunalnych: – Nie ma policji środowiskowej, nie ma sytemu egzekucji – zabrakło karania tych, którzy łamią akty prawa miejscowego – podkreślał.

Przemysław Gonera, dyrektor biura ZM GOAP przyznawał, że trudności we wdrażaniu nowych przepisów dotyczących gospodarki odpadami nie brakuje. – Ale one są systematycznie eliminowane – zapewniał.

Podczas debaty padło także pytanie o to, czy GOAP jest w ogóle potrzebny? Czy dla Poznania i okalających go gmin nie byłoby łatwiej zorganizować własne systemy odbioru śmieci, zamiast wspólnego. Bożena Przewoźna, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej w Urzędzie Miasta przekonywała, że związek międzygminny jest konieczny do sprawnego funkcjonowania przyszłej spalarni. Instalacja wymagała będzie bowiem określonego strumienia odpadów, a zrzeszone w GOAP samorządy razem będą w stanie go zapewnić. Uczestnicy debaty zgodnie przyznali, że budowa spalarni to zdecydowany plus wspólnego systemu gospodarki odpadami w aglomeracji. Zwłaszcza, że – jak przekonywała dyr. Przewoźna – po wybudowaniu w 2016 r. zakładu, mieszkańcy będą płacić za odbiór odpadów mniej.


Tagi:

Kategorie:

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 MSO 26 ZM [17.09-07.10.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

ad1a greenitaly

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do
css.php
Copyright © 2026