Cała sprawa wyszła na jaw, gdy jedna z pracownic firmy odpowiedzialna za rozliczanie doręczycieli stwierdziła, że Mirosław K. wykazuje bardzo dużą ilość dziennie doręczonych przesyłek, o wiele więcej niż inni. Wydawało się to fizycznie niemożliwe, dlatego o swoich wątpliwościach poinformowała swojego pracodawcę. Ten zaczął obserwować mężczyznę i wkrótce zauważył, że gdańszczanin po pobraniu przesyłek i wyjściu z firmy udał się prosto do stojącego niedaleko pojemnika na odpady gdzie wrzucił przesyłki. Natychmiast o wszystkim zawiadomiono policję.
Mirosław K. został zatrzymany na terenie firmy. Był pijany – miał prawie 2 promile alkoholu we krwi.
38-latek został zwolniony z pracy.
Mężczyzna najprawdopodobniej usłyszy zarzut usuwania lub ukrywania dokumentów, za co grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Nie wyklucza się postawienia mu również zarzutów dotyczących naruszenia tajemnicy korespondencji oraz naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych. Czynności w tej sprawie trwają.
źródło: policja.gov.pl
Komentarze (0)