Przede wszystkim trzeba bowiem ustalić, ile producent rzeczywiście zapłaci, jakie koszty zostaną pokryte i czy pieniądze trafią tam, gdzie każdego dnia odbiera się, sortuje i przetwarza odpady. Jeżeli mechanizm zostanie źle skonstruowany, miliardy złotych mogą przepłynąć przez system, nie przynosząc oczekiwanej zmiany. Bo same pieniądze systemu nie uzdrawiają. Potrzebne są jasne reguły, przejrzysty podział ról i gwarancja, że nowe finansowanie zastąpi część opłat ponoszonych dziś przez mieszkańców, zamiast stać się kolejną warstwą kosztownej administracji. Właśnie o różnicy między rzeczywiście działającym systemem ROP a systemem jedynie formalnie wdrożonym rozmawiali w Centrum Prasowym PAP przedstawiciele Izby Branży Komunalnej i Polskiej Izby Gospodarki Odpadami podczas konferencji „Czy śmieci mogą być tańsze? Branża odpadowa o przyszłości gospodarki odpadami”1. Wspólny głos dwóch największych organizacji branżowych był jednoznaczny: branża chce ROP-u i od lat się o niego upomina. Nie zgadza się jednak, aby wieloletnie oczekiwanie zakończyło się przyjęciem systemu niepełnego i niepoliczalnego, którego kluczowe zasady dopiero później zostaną dopisane w rozporządzeniach i dokumentach, których status jest dziś nieustalony.

Najważniejsze pytania bez odpowiedzi

Projekt UC100 wyznacza ogólną konstrukcję systemu, ale nie pozwala odpowiedzieć na pytania, od których zależy jego działanie. Kto i za co zapłaci? Jak zostanie obliczony kosz...
Plus

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?

Wykup dostęp — 5,00 zł
Płatności obsługują: PayU BLIK

Masz już dostęp do tego artykułu?

Podaj adres e-mail użyty przy zakupie — wyślemy Ci nowy link dostępu.