Aż 21 tysięcy osób podpisało apel inicjatywy „Skraj drzew – STOP wycince drzew na Warmii” o wstrzymanie działań do czasu wyjaśnienia sprawy. Domagały się indywidualnej oceny stanu każdego drzewa i sprawdzenia, czy wycinki można uniknąć. Następnie pojawiły się pisma, sygnatury, zawiadomienia i protokoły. Złożyliśmy wnioski o dopuszczenie Fundacji do postępowań prowadzonych przez gminy. Zaczęliśmy sprawdzać, czy w postępowaniach dotyczących wycinki rzeczywiście bada się, czy można jej uniknąć. Dziś uczestniczymy w 52 sprawach w 37 gminach. W dwóch z nich spór zaczął się nie od oceny stanu drzew, lecz od tego, czy Fundacja w ogóle może zapoznać się z dokumentami i zabrać głos w sprawie. Musieliśmy odpowiadać na argumenty, że kontrola społeczna nie jest potrzebna, bo w sprawie uczestniczy już Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, albo że niedostatecznie wykazaliśmy interes społeczny. Jeden z urzędów zażądał nawet wykazania interesu prawnego, choć przepisy nie wymagają go od organizacji społecznej występującej w tym trybie. Po naszym wyjaśnieniu urząd przyznał nam rację, utrzymując jednak argument niewykazania interesu społecznego uzasadniającego udział w konkretnej sprawie. Odmowy zaskarżyliśmy do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. W obydwu sprawach Kolegium uchyliło już postanowienia gmin i skierowało sprawy do ponownego rozpatrzenia. Rozpatrzenie części wniosków zajęło od 29 do 58 dni. Na postanowienie jednej z gmin czekamy od 30 czerwca br. W tym czasie w cz...
Plus

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?

Wykup dostęp — 5,00 zł
Płatności obsługują: PayU BLIK

Masz już dostęp do tego artykułu?

Podaj adres e-mail użyty przy zakupie — wyślemy Ci nowy link dostępu.