Ostatnie dekady postępu cywilizacyjnego, unowocześniania stylu życia i zwyczaju sprawiły, że cmentarze, docelowe miejsca naszej ostatniej, ziemskiej wędrówki, bardzo zmieniły swoje barwy i koloryt. Dominujący odcień tych przestrzeni z zielonego skręcił niebezpiecznie ku szarości. Mówiąc wprost: znacznie ubyło na nich zieleni, a cmentarze, zwłaszcza te wiejskie, stały się betonowymi pustyniami. Krzyżom i naszym krewnym nie towarzyszą już lipy, bluszcze i barwinki, a drogie, idealne nagrobki, szerokie alejki i kostka brukowa dookoła każdego grobu. Oczywiście, zarządcy cmentarzy nie potrafili pogodzić jednego z drugim i zieleń przegrała z postępem, ustępując miejsca temu, co wedle naszych deklaracji wcale nie jest najważniejsze.

Wielowiekowa tradycja

Cmentarze od wieków nie tylko były miejscami pochówku ludzkich zwłok, ale też pełniły funkcję bardzo symboliczną. Miały być miejscem zadumy nad ulotnością ludzkiego życia i przemijania. Człowiek instynktownie pomyślał, że to zieleń będzie elementem sprzyjającym takim rozważaniom. Roślinność cmentarną oceniano także pod religijnym i duchowym kątem. Każdy gatunek drzewa był naznaczony swoją specjalną symboliką i znaczeniem. Lipa była świętym drzewem symbolizującym wieczność. Krzewy cierniowe miały uniemożliwić zmarłemu wyjście poza teren cmentarza. Dąb symbolizował siłę i nieśmiertelność. Miejsca pochówku otaczano żywopłotami, mającymi wprowadzić charakter prywatności. Stąd pojawiły się cyprysiki i ży...
Plus

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?

Wykup dostęp — 5,00 zł
Płatności obsługują: PayU BLIK

Masz już dostęp do tego artykułu?

Podaj adres e-mail użyty przy zakupie — wyślemy Ci nowy link dostępu.