Nielegalny proceder wylewania nieoczyszczonych ścieków został zatrzymany – mówi prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki. – Zapewniam także, że woda w Łodzi jest bezpieczna.

Sprawę nielegalnego wylewania ścieków (głównie smarów i olejów napędowch) do miejskiej oczyszczalni i fałszowania rejestrów wykryli dziennikarze TVN Uwaga, po obywatelskim donosie. Sprawa prawdopodobnie znajdzie swój finał w sądzie, bowiem o procederze powiadomiono prokuraturę. Swoje „wewnętrzne” śledztwo prowadzi także Zakład Wodociągów i Kanalizacji. Od pracy już odsunięto około 20 osób.

– Ani ja, ani prezes Pyka nie będziemy takich działań tolerować. Cieszę się, że czyjś obywatelski donos i szybka akcja środków komunikacji medialnej sprawiły, że możemy to zdusić w zarodku – mówił prezydent Jerzy Kropiwnicki.

MTP 300 x 250

Jak poinformował prezes ZWiK Marek Pyka, do czasu wyjaśnienia sprawy zmieniono skład załogi obsługującej punkty zlewne i kierowników poszczególnych działów (ich obowiązki pełnią oddelegowani pracownicy ZWiK). Wiadomo również, że spółka będzie także żądać odszkodowania od osób i firm zaangażowanych w proceder. Na razie nie wiadomo, ilu osób i firm to dotyczy i na jakie szkody naraziły one miasto. Ostrożnie mówi się, że wylewnie ścieków bez niezbędnej obróbki biologicznej mogło kosztować kilkaset tysięcy złotych.

źródło: uml.lodz.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj