Europa stoi u progu gospodarki obiegu zamkniętego. W kwietniu Parlament Europejski przegłosował nowe przepisy w sprawie tzw. pakietu odpadowego. Regulacje mają poprawić gospodarkę odpadami i wprowadzić państwa członkowskie do nowoczesnego modelu circular economy.

Z posłem do Parlamentu Europejskiego, Andrzejem Grzybem, rozmawia Sławomir Rapior.

Pakiet odpadowy przegłosowany, gospodarka obiegu zamkniętego staje się naszą rzeczywistością. Przypomnijmy, jakie są najważniejsze regulacje pakietu?

MTP 300 x 250

Spośród najistotniejszych zapisów pakietu odpadowego wymienić należy wprowadzenie wiążących celów dotyczących recyklingu, które będą stopniowo wprowadzane w 2025 i 2030 r. Dodatkowo wprowadzono ujednoliconą metodę kalkulacji recyklingu. Obowiązkowa również będzie segregacja odpadów organicznych, która zresztą w Polsce jest już wprowadzana.

Trzeba przy tym pamiętać, że przyjęte cele recyklingu oznaczają, iż segregowane odpady będą musiały zostać poddane recyklingowi, co w przypadku odpadów organicznych oznacza kompostowanie lub poddanie przetworzeniu w biogazowni, gdzie produktami są fermentat (możliwy do wykorzystania jako nawóz i zaliczany do celów recyklingu) oraz biometan.

Zmiany w zakresie gospodarowania odpadami dotkną wszystkich – od producentów, przez konsumentów, po samorządy. To nie będzie łatwy czas, a przed uczestnikami rynku odpadowego spore wyzwania… Czy Pana zdaniem jesteśmy gotowi im sprostać?

Zapisy pakietu z pewnością stanowią duże wyzwanie dla wszystkich. Jednoznacznie pokazują kierunek, w którym gospodarka odpadami powinna się rozwijać, z czym mieliśmy w Polsce problem. Brak było spójnej strategii, którą realizowaliby wszyscy uczestnicy rynku. Największym problemem, który widzę, jest odejście po 2027 r. od instalacji biologiczno-mechanicznego przetwarzania odpadów jako najmniej wydajnego sposobu przetwarzania odpadów. A, niestety, to właśnie w instalacje MBP było w Polsce najwięcej inwestycji na poziomie samorządowym.

Lokalne systemy segregacji nie funkcjonują jeszcze idealnie, co w wielu miejscach skutkuje nieefektywną zbiórką odpadów i niskim poziomem surowca. W wielu gminach wciąż funkcjonuje podział na suche – mokre – szkło. Poza tym coraz częściej zwraca się uwagę, że rozszerzona odpowiedzialność producenta to w dużej mierze fikcja. Tymczasem unijny schemat jest jasny: więcej odpadów ma być przetwarzanych, a mniej trafić na składowiska. Zastanawiam się, czym będzie skutkować zderzenie idei i założeń gospodarki cyrkularnej z naszą polską rzeczywistością – jak Pan to widzi?

Jak wspominaliśmy, będzie to bardzo duże wyzwanie. Szansę na powodzenie projektu upatruję w fakcie, że wreszcie jest wytyczony jeden kierunek działania. Samorządy teraz nie będą już miały dylematu, czy wydać znaczne środki na spalarnię odpadów, czy na skuteczne zorganizowanie selektywnej zbiórki. Dotychczas mieliśmy do czynienia z ruchami w różnych kierunkach, z wdrażaniem półśrodków.

Teraz będzie potrzebna spójna strategia, nakierowana na zbiórkę selektywną i recykling. Tak samo z odpowiedzialnością producenta – ona funkcjonuje w większości państw UE, przy czym bardzo różni się kosztami. Ważne, by wybrać odpowiedni model, który zapewni skuteczność przy rozsądnych kosztach dla biznesu. Jednak bez tego dalej główne koszty będą ponosiły gminy i ich mieszkańcy.

Pełny tekst ukazał się w ostatnim wydaniu miesięcznika „Energia i Recykling”

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj