W Chełmie na kasztanowcach wiszą specjalne pułapki, w których ginie szrotówek kasztanowcowiaczek, największy szkodnik tych drzew.

– To drugi etap walki ze szkodnikiem. Na kasztanowcach wiszą budki, do których, za pomocą feromonów, zwabiane są owady. Przylepiają się do podłoża budki i w ten sposób giną. Pierwszym etapem było owijanie pni kasztanowców lepką taśmą. W ten sposób likwidowaliśmy pierwsze pokolenie szkodników. Jesienią zgrabimy i spalimy liście. To kolejny etap walki ze szrotówkiem – informuje dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Irena Żółkiewska, cytowana przez portal Chelmonline.pl.

Niestety oprócz kasztanowców zaczynają chorować także miejskie klony. – W tej chwili jeszcze nie wiemy, co powoduje tę chorobę. Kiedy to ustalimy, będziemy z nią walczyć – dodaje dyrektor Żółkiewska.

źródło: chelmonline.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj